O niesamowitym pechu może mówić pewna Pani, która przyjechała rozliczyć się za remont samochodu. Gdy dokonała zapłaty i wyszła z warsztatu, jej oczom ukazał się tragiczny widok: jej Volkswagen płonął! W krótkim czasie spaliła się komora silnika i kokpit. Wiele wskazuje na to, że doszło do samozapłonu. Czy naprawa może mieć coś wspólnego z pożarem? Chyba nie, bo miała miejsce dwa tygodnie wcześniej.
Kwestię tę rozstrzygnie policyjne postępowanie. (sim)
Napisz komentarz
Komentarze
Niedzielny
18.11.2020 16:26
Tylko nie do cebuli robią na odpierdul a kasują słono. A o poprawce nie ma mowy. Odradzam
Arcy
07.11.2020 19:21
Gdzie ten warsztat, będę unikał!!!
Mechanik
07.11.2020 17:41
A gdzie u cebuli byla ,,naprawa"?!
Hmmm
07.11.2020 15:21
Wydaje mi się że wina warsztatu co z tego że minęło 2 tyg mogli coś nie dokręcić coś odczepić i zapomnieć na miejsce wpinać, przykręcić, może być wina a może nie ale raczej bym. Na to o wstawiał
Napisz komentarz
Komentarze