Na długi weekend mieszkanka Gdyni, wraz z rodziną wyruszyła pojazdem marki Renault Captur do Kołobrzegu. Nie dojechała. Podróż zakończyła na skrzyżowaniu Łącznej i obwodnicy w Sławnie. Dlaczego? Bo wymusiła pierwszeństwo na prawidłowo jadącym Volkswagenie. Do szpitala na obserwację trafiła jej córka. Pozostaje pytanie, jak pojazd jadący z Trójmiasta do Kołobrzegu znalazł się w Sławnie? Przecież mógł pojechać obwodnicą omijając sławieńskie ulice. Otóż okazało się, że kobieta zaufała nawigacji, a ta nie wiadomo dlaczego poprowadziła ją przez miasto...
Napisz komentarz
Komentarze