Lokalna społeczność gminy Darłowo mobilizuje się po tragicznym pożarze, który 18 kwietnia 2026 roku dotknął rodzinę Kęsów z Domasławic.
Iwona i Marek Kęsy w wyniku ognia stracili niemal wszystko — dom i dorobek całego życia.
Apel o pomoc wystosowali Radny Gminy Darłowo Sylwester Szwedek oraz Sołtys, podkreślając, że poszkodowani dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebują wsparcia ludzi dobrej woli.
Jak zaznaczają inicjatorzy pomocy, tragedia rozegrała się w zaledwie kilka minut. To, na co rodzina pracowała przez lata, zostało zniszczone przez pożar, pozostawiając po sobie nie tylko ogromne straty materialne, ale również poczucie niepewności i dramatyczną zmianę codziennego życia. Dla sąsiadów i mieszkańców to cios, obok którego — jak podkreślają organizatorzy akcji — nie można przejść obojętnie.
Pożar zabrał dorobek całego życia
Według informacji przekazanych w apelu, Państwo Kęsy utracili w pożarze praktycznie wszystko. Ogień pozbawił ich domu. Skala strat sprawia, że samodzielne uporanie się z konsekwencjami tej tragedii jest wyjątkowo trudne.
Autorzy zbiórki zwracają uwagę, że za zniszczonym mieniem kryje się ludzki dramat. W jednej chwili poszkodowani zostali pozbawieni bezpieczeństwa i stabilizacji, które daje własny dom. W takich sytuacjach znaczenie ma nie tylko pomoc finansowa, ale również solidarność i sygnał, że osoby dotknięte nieszczęściem nie pozostają same.
Zbiórka na najpilniejsze potrzeby i odbudowę
Rozpoczęta została zbiórka, której celem jest zebranie 60 tysięcy złotych. Środki mają wesprzeć najpilniejsze potrzeby po pożarze oraz stać się pierwszym krokiem w stronę odbudowy. Organizatorzy otwarcie zaznaczają, że ta kwota nie pokryje wszystkich kosztów remontu ani przywrócenia domu do stanu sprzed tragedii, ale może stanowić realną pomoc w najtrudniejszym momencie.
W apelu podkreślono, że znaczenie ma każda forma wsparcia. Nawet niewielka wpłata może przybliżyć rodzinę do odzyskania choć części tego, co zostało utracone. Osoby, które nie mogą pomóc finansowo, zachęcane są do dalszego udostępniania informacji o zbiórce, tak aby dotarła ona do jak najszerszego grona odbiorców.
Apel o solidarność sąsiedzką
Inicjatorzy akcji wskazują, że w obliczu takiej tragedii szczególnego znaczenia nabiera siła lokalnej wspólnoty. W przypadku rodziny Kęsów chodzi nie tylko o wsparcie materialne, ale także o odbudowanie poczucia, że wokół są ludzie gotowi wyciągnąć rękę.
Organizatorzy przypominają również, że zbiórka prowadzona jest za zgodą poszkodowanych. To ważny element całej inicjatywy, pokazujący, że pomoc jest koordynowana w sposób odpowiedzialny i z poszanowaniem sytuacji rodziny, która mierzy się ze skutkami pożaru.
Pomoc, która może przywrócić nadzieję
Dla Iwony i Marka Kęsów najbliższy czas będzie okresem walki o powrót do normalności. Odbudowa po tak dotkliwej stracie to proces długi i wymagający, jednak wsparcie społeczności może sprawić, że pierwszy, najtrudniejszy etap nie będzie musiał być pokonywany w samotności. Każda złotówka, każde udostępnienie i każdy gest solidarności mogą mieć realne znaczenie.
Link do zbiórki







Napisz komentarz
Komentarze