Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 10 czerwca 2026 14:07
Przeczytaj!
Reklama Możesz wszystko

85-latek wjechał samochodem w stoisko w Jarosławcu.

85-letni kierowca wjechał samochodem w stoisko handlowe przy ul. Słonecznej w Jarosławcu.
85-latek wjechał samochodem w stoisko w Jarosławcu.

Autor: Czytelnik

Podziel się
Oceń

Do niebezpiecznie wyglądającego zdarzenia doszło 5 czerwca około godziny 11.30 przy ulicy Słonecznej w Jarosławcu. Samochód prowadzony przez 85-letniego mężczyznę wjechał w stoisko handlowe, powodując poważne uszkodzenia jego konstrukcji. Choć sytuacja mogła zakończyć się znacznie tragiczniej, najważniejsze jest to, że nikt nie ucierpiał i nie było potrzeby wzywania pogotowia ratunkowego.

Samochód zamiast cofać ruszył do przodu

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, za kierownicą siedział właściciel jednego z miejscowych ośrodków wypoczynkowych. Mężczyzna wykonywał manewr w pobliżu swojego obiektu i zamierzał cofnąć pojazd. W pewnym momencie doszło jednak do pomyłki przy zmianie biegów. Zamiast biegu wstecznego został włączony bieg do przodu, przez co samochód ruszył wprost na stoisko handlowe, przecinając po drodze chodnik.

Duże zniszczenia, ale bez rannych

Siła uderzenia była na tyle duża, że uszkodzona została połowa stoiska. Zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, zwłaszcza że doszło do niego w miejscu, gdzie o tej porze dnia zazwyczaj przebywa wielu turystów. Tym razem można jednak mówić o dużym szczęściu bo w chwili zdarzenia nikt nie przechodził chodnikiem 

Na miejscu pracowała policja

Po zdarzeniu na miejsce wezwana została policja. Funkcjonariusze prowadzili czynności mające na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności całego zajścia. Na obecnym etapie wstępne informacje wskazują, że bezpośrednią przyczyną była pomyłka kierowcy podczas wykonywania manewru.

Niepozorny błąd, poważne konsekwencje

Incydent z Jarosławca pokazuje, jak niewielki błąd za kierownicą może w krótkiej chwili doprowadzić do poważnych strat materialnych i stworzyć realne zagrożenie w przestrzeni publicznej. Choć tym razem skończyło się bez udziału zespołu ratownictwa medycznego, sytuacja była bardzo poważna i mogła mieć znacznie poważniejsze następstwa. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama