Darłowo: akt oskarżenia za próbę zabójstwa synka i babci

  • 28.12.2019, 09:48 (aktualizacja 28.12.2019, 10:05)
  • Obserwator Lokalny
Darłowo: akt oskarżenia za próbę zabójstwa synka i babci

Nawet dożywocie grozi 32 – letniemu Rafałowi S. z Darłowa, który 5 lipca 2019 r. próbował zabić babcię i trzyletniego synka.

Tuż przed świętami, do Sądu Okręgowego w Koszalinie trafił akt oskarżenia w tej sprawie.

W lipcu tak o tym pisaliśmy: do tragicznego zdarzenia doszło w piątek po południu w jednym z mieszkań w centrum Darłowa. Wnuczek odwiedził swoją babcię, która kilka dni wcześniej wróciła z pracy za granicą. Chciał 20 zł. Babcia odmówiła. Mężczyzna wybiegł z mieszkania. Po kilkunastu minutach wrócił i zadał kobiecie kilka ciosów maczetą. Między innymi ciężko ranił ją w twarz. Kobieta z licznymi obrażeniami trafiła do szpitala w Koszalinie. Lekarze mówią, że to cud, iż przeżyła. Oprócz babci, w zdarzeniu ucierpiała też żona furiata. Z obrażeniami także trafiła do szpitala. Sprawca zdarzenia jeszcze tego samego dnia został złapany przez policję.

Po blisko półrocznym śledztwie okazuje się, że w szczegółach, według ustaleń śledczych, wydarzenie wyglądało nieco inaczej:

32-latek, który wpadł w szał, najpierw próbował zabić swoją babcię, a później trzyletniego synka. Dziecko uratowało się tylko dzięki matce, która zasłoniła chłopca własnym ciałem. Sama została ranna. Najcięższe obrażenia odniosła babcia, która w stanie ciężkim trafiła do szpitala. Lekarzom udało się ją uratować, jednak kobieta jest trwale oszpecona. Powodem krwawej awantury było 20 złotych.

Za podwójne usiłowanie zabójstwa Rafałowi S. grozi od ośmiu lat więzienia do dożywocia. W momencie popełnienia powyższych czynów był wpływem alkoholu i narkotyków, ale według biegłych poczytalny. Obecnie przebywa w areszcie. (sim)

 

 

 

 

 

 

Obserwator Lokalny

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

K
K 28.12.2019, 21:48
Na pewno nie był poczytalny a z zagranicy to on wrócił 2.5miesiąca pracował w rolnictwie w Holandii w sumie Babcia tez która pracuje w Niemczech i był zarobiony to jak to chciał 20zł potępiam to co zrobił ale prawda jest taka że miał chłopak problemy psychiczne diabły widział i Lucyfer mu do ucha ryczał mówił mi to osobiście przy paru osobach więc jak mógł być więc tym czasie poczytalny i to nie żadne kłamstwo z mojej stron tylko czysta prawda głosy słyszał coś z nim nie tak się działo dużo osobom tak mówił kolega to mu nawet ksiązke o Bogu pożyczył taka prawda jak on byl poczytalny to chyba biegli byli nie poczytalni

Pozostałe