Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 stycznia 2026 10:41
Przeczytaj!
Reklama

Bez dymu

Czy dzięki e-papierosom łatwiej namówić palaczy do porzucenia nałogu? Tak twierdzi Louise Ross, wieloletnia szefowa Stop Smoking Service, przez wiele lat związana z magistratem w brytyjskim Leicester. O wapowaniu jako potencjalnie mniej szkodliwej alternatywie dla tradycyjnego tytoniu, które może być drogą do rozwiązania problemu palenia, mówią też niektórzy naukowcy i instytucje zdrowia publicznego.
Podziel się
Oceń

Taką tezę można też było usłyszeć tego lata podczas odbywającego się co roku Global Forum on Nicotine, jednego z największych wydarzeń poświęconych branży tytoniowej. Jago uczestniczka, wieloletnia aktywistka walcząca z nałogiem palenia papierosów, Louise Ross, dowodzi w swoich publikacjach, że z wapowaniem wiąże się potencjalnie mniejsze ryzyko zdrowotne w porównaniu do tradycyjnego palenia. - To dym wyrządza zniszczenia w naszym organizmie, nie zaś sama nikotyna. Użytkownicy e-papierosów nie trują się dymem, przestają dostarczać organizmowi substancji smolistych obecnych w tradycyjnych papierosach. Oczywiście nie jest to cudowne lekarstwo i jeżeli ktoś palił 40 lat, to nabyte przy tej okazji choroby nie znikną, ale jest to rozwiązanie dla osób, które mają problem z rzuceniem nałogu z dnia na dzień -  mówiła Louise Ross.

Problemem w Polsce jest nadal mała wiedza na temat dostępnych możliwości i brak znajomości badań, które za nimi stoją. Tymczasem poszczególne rządy postawiły na wdrożenie strategii redukcji ryzyka, polegającej na rekomendowaniu pacjentom, którzy nie są w stanie porzucić nałogu – potencjalnie mniej szkodliwych alternatyw, takich jak np. e-papierosy. Robią to rządy Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii, Kanady, czy Japonii.

O potencjalnie mniejszej szkodliwości papierosów elektronicznych mówią również liczne instytucje zdrowia publicznego, w tym Narodowy Instytut Zdrowia i Opieki (NICE) w Wielkiej Brytanii. Już w 2013 r. NICE wyraźnie zalecił brytyjskim lekarzom wdrożenie tzw. technologii redukcji ryzyka, polegającej na rekomendowaniu ich pacjentom, którzy nie są w stanie porzucić nałogu.

Z kolei nowozelandzkie ministerstwo zdrowia stwierdziło w swoim komunikacie, że „poprzez lepszą regulację prawną i dostęp do publicznej informacji, jest okazja do wspierania palaczy, by przerzucili się na mniej szkodliwe alternatywy, znacząco ograniczając ryzyko dla zdrowia ich i najbliższych”.

Trzeba jednak zwracać szczególną uwagę na to, po jakie zamienniki wyrobów tradycyjnych oraz po jakie e-papierosy sięgamy, czy są to produkty przebadane i poddane testom laboratoryjnym, czy bierzemy do ręki produkt, którego ostateczną formułę i skład wcześniej zbadano. Warto bowiem wiedzieć, że na rynku mamy e-papierosy działające w systemach otwartych oraz zamkniętych, z gotowymi do użytku wymiennymi kartridżami, takie jak na przykład w urządzeniach Vuse ePod.

Na ten aspekt zwracają uwagę także polscy naukowcy, na przykład prof. Artur Badyda z Politechniki Warszawskiej podkreśla, że trzeba zadbać o regulacje. – Powinno się zakazać tego, by użytkownik mógł wlać do e-papierosa cokolwiek, co mu się podoba, bo później mamy do czynienia z poważnymi następstwami zdrowotnymi, spowodowanymi zastosowaniem substancji o nieznanym składzie chemicznym .

Zasadna wydaje się teza wygłoszona przez Davida Sweanora z Uniwersytetu w Ottawie: - Widzimy znaczną liczbę konsumentów, która wyraża chęć przestawienia się [na alternatywy-przyp. red.], jeśli dostępne są zarówno produkty, jak i informacja o nich.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: SławianinTreść komentarza: NIE OCZEKUJ,ŻE TOKSYCZNI LUDZIE PRZYZNAJĄ SIĘ DO SWOICH BŁĘDÓW. JEŚLI SPRÓBUJESZ WSKAZAĆ, CO ZROBILI ŹLE .TO TAK WSZYSTKO ODWRÓCĄ, ŻEBY ZRZUCIĆ WINĘ NA CIEBIE,ABYŚ POCZUŁ SIĘ WINNY!!!!!!!!!!!Data dodania komentarza: 6.01.2026, 23:02Źródło komentarza: Tak bije „elita”... „Dzieli nas wielka przepaść społeczna i kulturowa” czyli sceny z życia „elity”...Autor komentarza: KrystekTreść komentarza: Pięcia masz rację!!! 3 stycznia nie byli wesoło w Sławnie,dopiero 4 stycznia pojawili się z Mogkim fachowcy,i zaczęli odśnieżanie nie ma co się oszukiwać,ludzie bali się wychodzić z domów,nie ma się czym chwalić,a ten redaktorek kłamie,byli biało wszędzie,o czym ten człowiek piszę,szkoda słów!!!!Data dodania komentarza: 5.01.2026, 01:33Źródło komentarza: Zima zaskoczyła... wybiórczo!Autor komentarza: MieszkankaTreść komentarza: Zastanawiam się czy tej Pani ktoś powiedział że brak inteligencji można nadrobić nieuprzejmością.Data dodania komentarza: 4.01.2026, 15:48Źródło komentarza: Tak bije „elita”... „Dzieli nas wielka przepaść społeczna i kulturowa” czyli sceny z życia „elity”...Autor komentarza: SławiankaTreść komentarza: To nie jest śmieszne. Ktoś kto się nad kimś znęca to powinien ponieść za to konsekwencje. Albo iść do psychiatry bo normalna to ta Pani nie jest. Współczuję Pani Renato.Data dodania komentarza: 4.01.2026, 15:43Źródło komentarza: Tak bije „elita”... „Dzieli nas wielka przepaść społeczna i kulturowa” czyli sceny z życia „elity”...Autor komentarza: PieciaTreść komentarza: Niestety nie jest tak lekko jak tu sie opisuje Mpgkim w tym roku to zaspał po całości a żeby myło ciekawiej jak Panowie z Mpgkim przyjechali w centrum wyszli w kamizelkach z łopatami i udawali że odśnieżają a wszystko przez to że jakaś ekipa z kamerą uwieczniała co czynią. Więc nie akcja zima a akcja "LANS" nastąpiła.Data dodania komentarza: 3.01.2026, 23:58Źródło komentarza: Zima zaskoczyła... wybiórczo!Autor komentarza: WioletkaTreść komentarza: A może to Pani się boi ??Data dodania komentarza: 3.01.2026, 10:47Źródło komentarza: Tak bije „elita”... „Dzieli nas wielka przepaść społeczna i kulturowa” czyli sceny z życia „elity”...
Reklama
Reklama