Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 12:45
Przeczytaj!
Reklama

Trzeba pomagać, trzeba reagować, że nie wolno być obojętnym na cierpienie innych

O tym jak ważna jest pierwsza pomoc oraz działalności społecznej rozmawiamy z redaktorem Markiem Łagockim.
Podziel się
Oceń

W 2008 roku w szczecińskich mediach zrobiło się o Panu. Chodzi o  słynne wydarzenie, podczas którego uratował Pan człowieka. Gdyby nie Pana pomoc, to zapewne ten mężczyzna by zmarł. Proszę przypomnieć, jak to wtedy było.

To był 81-letni wówczas pan Leszek. Ja byłem w drugiej klasie liceum. Był 1 listopada, plac Kościuszki w Szczecinie. Ten człowiek upadł na chodnik, ja to widziałem. Widziałem też ludzką znieczulicę – inni przechodzili obok i nie reagowali, kompletnie, mijali tego człowieka jak powietrze. To było straszne… Długo się nie zastanawiałem, zacząłem działać. Podbiegłem, sprawdziłem, że serce nie pracuje, że ten człowiek nie oddycha i rozpocząłem reanimację. Później pomogli mi przechodnie i pewien taksówkarz.

Skąd Pan wiedział co robić, jak zareagować, żeby pomóc, a nie zaszkodzić?

Nie uczyłem się wcześniej tego, nie przechodziłem żadnych kursów. Ale mocno się tym interesowałem, jak ratuje się ludzi. Takie przypadki znałem z różnych filmów i programów, ale też z akcji na żywo, które miałem okazję widzieć. W podobnych sytuacjach zdobywałem doświadczenie, jak pomagać ludziom, jak ich ratować w chwilach  zagrożenia życia. I to wszystko się przydało.

Przydało się też bardzo mocno opanowanie. Skąd ta umiejętność? Nie każdy młody człowiek potrafiłby zdobyć się na odwagę, by zadziałać i pomóc innemu człowiekowi, a przy tym zachować zimną krew i na chłodno ocenić, co robić.

Byłem opanowany, to prawda, ale jednocześnie były też wtedy nerwy i to duże. O dziwo, jak pokazuje doświadczenie, te emocje nie wykluczają się. A byłem wtedy zdenerwowany, wręcz wściekły, gdyż początkowo byłem zdany sam na siebie. Ludzie przechodzący obok nie byli zainteresowani, żeby pomóc, i albo przystawali, żeby pooglądać, co się dzieje, jak jakiś pokaz ratowniczy, albo machali ręką, żeby dać spokój, bo to pewnie jakiś pijak się przewrócił. Straszne to było. A ja wiedziałem, że liczy się każda minuta. I wtedy, gdy reanimowałem pana Leszka – później miałem okazję go poznać – tylko jedna osoba zareagowała i mi pomogła podczas akcji. To na pewno dodatkowo przyczyniło się do tego, że pan Leszek przeżył. W międzyczasie dotarła do nas karetka z ratownikami i zabrała pana Leszka do szpitala, gdzie przez kolejne dni wracał do zdrowia. Pan Leszek, wtedy na ulicy, przeszedł rozległy zawał.

I przeżył dzięki Panu. Zachował się Pan, jak prawdziwy bohater.

Nie czułem się w ten sposób, nie czułem się bohaterem. Choć było mi bardzo  miło, gdy zostałem wówczas wyróżniony przez prezydenta miasta. To był bardzo miły gest ze strony władz Szczecina. Wtedy dotarło do mnie, że zrobiłem coś bardzo ważnego. Moim zdaniem w ten sposób powinien zachować się każdy z nas. Przeraża mnie ta ogromna znieczulica wśród ludzi. Przez te wszystkie lata, podczas dziennikarskiej pracy, miałem okazję widzieć różne, często dużo cięższe przypadki, rannych po wypadkach, których trzeba było ratować. I bywało podobnie, czyli wielu gapiów wokół, ktoś robi zdjęcia, ktoś filmik, ale żeby ruszyć z pomocą – to już niekoniecznie, i nie zawsze dlatego, że ludzie kierują się niewiedzą, że nie wiedzą, co robić, często dzieje się tak właśnie z powodu obojętności na ludzkie cierpienie. To przerażające.

Nie uważa Pan, że już od najmłodszych lat powinniśmy być kształceni w zakresie udzielania pomocy przedmedycznej? Nie mówię tu o jednej lekcji, o jednym spotkaniu, ale o cyklu zajęć w ramach tzw. ratownictwa, by nawet najmłodsi wiedzieli, co robić, gdy ktoś leży na ulicy, czy nawet  wtedy, gdy ktoś z biskich zasłabnie w domu, na oczach dziecka.

Jak najbardziej jestem za tym, by dzieci od najmłodszych lat miały możliwość kształcić się w tym kierunku. By mogły wypracować w sobie ten odruch, że trzeba pomagać i reagować na widok ludzi potrzebujących pomocy. Bo nie każdy wynosi takie nauki z domu. Dlatego przedszkola, szkoły, kluby osiedlowe, uczelnie powinny uświadamiać i kształcić także w tym kierunku. Zwłaszcza, że pojawiają się też nowe rozwiązania, czy urządzenia, jak np. defibrylatory. Dobrze by od najmłodszego dzieci uczyły się obsługi takich urządzeń. Osobiście, nie tak dawno, na zaproszenie prezesa KSM Na Skarpie, wziąłem udział w zajęciach z uczestnikami półkolonii, które zorganizowała spółdzielnia. Na szczęście takich działań każdego roku jest więcej.

Podczas spotkania wspólnie z Bernardem Krupskim, Honorowym Członkiem PCK w Koszalinie, opowiedzieliśmy dzieciom o tym, w jakich przypadkach oraz w jaki sposób należy udzielać pierwszej pomocy. Opowiedzieliśmy również o tym, jak ważne jest oddawanie krwi. Nie zabrakło informacji dotyczących historii Polskiego Czerwonego Krzyża. Miałem również okazję opowiedzieć o tym, w jakich sytuacjach udzielałem pomocy. A było ich wiele. Bo zdarzenie ze Szczecina, o którym tu rozmawialiśmy, było jednym z wielu. Nigdy nie przechodzę obojętnie obok potrzebujących pomocy. Zawsze reaguję. Kiedyś marzyłem o tym, by zostać ratownikiem medycznym. Kto wie, być może zdecyduję się jeszcze na kształcenie w tym kierunku, by udoskonalić swoje umiejętności. To, co jest bardzo ważne i co powinno dotrzeć do naszych czytelników, mieszkańców regionu, do każdego, to myśl, że trzeba pomagać, trzeba reagować, że nie wolno być obojętnym na cierpienie innych. 

To moja dewiza i chcę zarażać nią innych. 

Zachęcam Państwa do śledzenia mojego profilu na www.facebook.com/infolagocki albo wpisując w wyszukiwarce Redaktor Marek Łagocki.

Chcesz wiedzieć więcej o działalności Redaktora Marka Łagockiego? Kliknij w ten link. https://www.facebook.com/infolagocki

Rozmawiał Mieczysław Siwiec



Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: W ,,Przystanku Kultura,, zabawa dla wybranych!!!! ,tak sie robi pod wybory,głosy zapewnione.!!!!??? Wciąż Ci sami, ci sami seniorzy!!! Dlaczego??? Data dodania komentarza: 26.10.2026, 08:28 Źródło komentarza: Sławno: Ponad 250 seniorów świętowało Miejski Dzień Seniora Autor komentarza: Tutejszy Treść komentarza: Wszystko pięknie,ślicznie. Data rozpoczęcia jest znana a daty zakończenia poszczególnych etapów? To ile trwa remont ul Rapackiego to jakiś kabaret. To samo w Słupsku z wiaduktem,nikt nie przycisnął prezydentowej żeby pokazała na "kwicie" na ile czasu przewidziany jest remont i teraz TORPOL leci w ch..... . Przypominam,że firmie Strabag płacą podatnicy ze Sławna a nie burmistrz,firma Stabag wygrała przetarg w mieście które leży w klimacie umiarkowanym i zima to nie jest anomalia jak to określił TORPOL 🤣🤣🤣. Prośba do Szanownej Redakcji o zajęcie się tematem harmonogramu przebudowy. Data dodania komentarza: 8.10.2026, 05:44 Źródło komentarza: Przebudowa pl. Wyszyńskiego w Sławnie od 12 października. Rusza I etap robót i zmienia się organizacja ruchu Autor komentarza: Waldemar Jabłoński Treść komentarza: Jubileusz 570-lecia Wszędzienia: Święto Historii, Tradycji i Wspólnoty Mieszkańcy, rodacy oraz przyjaciele miejscowości Wszędzień (Wszędzin) w gminie Postomino świętowali wyjątkowy jubileusz – 570-lecie istnienia wsi. To niezwykłe święto stało się doskonałą okazją do wspomnień, wzruszeń oraz wyrażenia dumy z bogatej historii i tożsamości tej wyjątkowej pomorskiej wsi i ziemi. Z okazji tak pięknego jubileuszu składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim byłym i obecnym mieszkańcom Wszędzienia. Dziękuję Wam za budowanie tej społeczności, za serce włożone w rozwój miejscowości oraz za przekazywanie lokalnych tradycji z pokolenia na pokolenie. Życzę Wam zdrowia, wszelkiej pomyślności w życiu osobistym, niesłabnącej dumy ze swoich korzeni oraz kolejnych lat wspaniałego rozwoju w atmosferze wzajemnego szacunku i sąsiedzkiej życzliwości. Niech Wszędzień zawsze będzie dla Was bezpiecznym i dumnym domem. Szczególne słowa uznania i wdzięczności kieruję do Pani Sołtys, Marysi Lech-Szajner. To Marysiu Twoje zaangażowanie, energia oraz wielkie serce włożone w organizację tego jubileuszu zasługują na najwyższy szacunek. Dziękujemy za codzienne reprezentowanie interesów mieszkańców, dbałość o estetykę i integrację wsi oraz za to, że dzięki Twojej pracy Wszędzień tętni życiem, a obchody 570-lecia na długo pozostaną w naszej pamięci. Obchody 570-lecia Wszędzienia przyciągnęły liczne grono mieszkańców, dawnych sąsiadów, mieszkańców sąsiednich wiosek Naćmierza, Korlina, Jarosławca a nawet z Sławna, Ustki, Jasła i wielu, wielu innych bliższych i dalszym miejscowości oraz zaproszonych gości. Wydarzenie upłynęło w niezwykle ciepłej, rodzinnej atmosferze. Program imprezy obfitował w atrakcje przypominające bogatą historię miejscowości, a wspólna biesiada była okazją do odnowienia dawnych znajomości i snucia opowieści o przeszłości. Niezwykle wzruszającym momentem uroczystości było wręczenie okolicznościowych dyplomów - grawertonów. Stanowiły one podziękowanie za ponad 80 lat życia, pracy i nieprzerwanej obecności we Wszędzieniu dla najstarszych rodów i rodzin, które osiedliły się tutaj tuż po wojnie. Wśród uhonorowanych znaleźli się przedstawiciele rodzin Kołodziejskich, Bartników, Jabłońskich, Jarząbkowskich, Gibaszków, Gadosiów, Wiśniewskich, Kaczorków, Grzelaków, Piasecznych, Lechów i wielu, wielu innych, których losy są nierozerwalnie związane z historią miejscowości. W ten sposób uhonorowano rodziny, które mieszkają we Wszędzieniu nieprzerwanie od 80 lat. To właśnie te rody stanowią żywą kronikę wsi, a ich powojenne losy i ciężka praca ukształtowały współczesne oblicze naszej małej ojczyzny. Ogromne emocje wzbudziła wystawa dawnych zdjęć i dokumentów. Prawdziwym hitem spotkania okazały się moje wielkoformatowe reprodukcje fotografii grupowych z drugiej połowy lat 50-tych, ówczesnego „nadwornego” fotografa naszej miejscowości Pana Stasiaka, mieszkającego w pobliskiej Wszędzińskiej Koloni – przysiółka (osady) Chełmna Słowieńskiego (obecnie już jako tylko dawne uroczysko). Powiększone zdjęcia przedstawiające ówczesnych „dzieciaków”, młodzież oraz starszych mieszkańców Wszędzienia przyciągnęły tłumy, wywołując mnóstwo wzruszeń, uśmiechów oraz wspólnego odgadywania twarzy sprzed lat. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego pięknego święta, oraz gościom za tak liczne przybycie. Wiwat Wszędzień! Pozdrawiam Waldemar Jabłoński ze Sławna. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 10:38 Źródło komentarza: Wszędzień Świętowali 570 lat istnienia Autor komentarza: Maja Treść komentarza: Taka piękna kobieta młoda,szukajcie jej,może ten mąż jest winien? Przecież nie rozpłynela sie w powietrzu!! Data dodania komentarza: 24.09.2026, 20:47 Źródło komentarza: Darłówko: Kolejna konferencja Rutkowskiego w sprawie zaginionej Emilii Koprowskiej Autor komentarza: Kinga Treść komentarza: Szkoda tej kobiety,ale sama die prosiła kłopotów z tego co widzimy najwyraźniej,porostu coś z nią jest nie tak,zostawiła dziecki to już duży minus,dla mnie jako natki, zależy rodziny i to bardzo ,jeden bóg tylko woe co z nią sie stało!!!! Data dodania komentarza: 23.09.2026, 17:43 Źródło komentarza: Plecak i klucze Emilii Koprowskiej odnalezione pod Darłowem. Autor komentarza: Kinga Treść komentarza: Szkoda tej kobiety,ale sama die prosiła kłopotów z tego co widzimy najwyraźniej,porostu coś z nią jest nie tak,zostawiła dziecki to już duży minus,dla mnie jako natki, zależy rodziny i to bardzo ,jeden bóg tylko woe co z nią sie stało!!!! Data dodania komentarza: 23.09.2026, 17:29 Źródło komentarza: Plecak i klucze Emilii Koprowskiej odnalezione pod Darłowem.
Reklama
Reklama