Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 lutego 2026 21:06
Przeczytaj!
Reklama

Halloween: Pochwalcie się swoimi przebraniami

"Myślę, że w tym roku tylu ludzi, księdza z kolędą nie przyjęli co dzieci w Halloween"
Podziel się
Oceń

Jedna z mam, która wędrowała od drzwi do drzwi ze swoimi pociechami powiedziała: "Myślę, że w tym roku tylu ludzi, księdza z kolędą nie przyjęli co dzieci w Halloween" Dodała jeszcze, że tak dużej ilości wesołych dzieci i rodzin, które były przebrane w różne "straszne" postacie nie widziała,  

Halloween to święto obchodzone dziś na całym świecie, które łączy elementy zabawy, strachu i rytuału. Choć jedni przyjmują je z entuzjazmem, inni podchodzą krytycznie, a formy obchodów różnią się w zależności od regionu. Aby zrozumieć współczesne zwyczaje — od dziecięcych przechadzek „cukierek albo psikus” po dekorowane dynie i mroczne kostiumy — warto cofnąć się do korzeni tej tradycji. 

Początki Halloween sięgają celtyckiego święta Samhain. Celtowie wierzyli, że w nocy z 31 października na 1 listopada zacierają się granice między światem żywych a światem umarłych; to wtedy na ziemię mogły zejść dusze zmarłych, a także złe demony. 

Data ta była równocześnie końcem roku według ówczesnego kalendarza — zamykała okres zbiorów i zapowiadała najtrudniejszy sezon, gdy roślinność przestawała owocować. Przemijanie przyrody porównywano do śmierci, co potęgowało obawy i tworzyło podłoże dla powstania licznych opowieści o nocnych zagrożeniach. W odpowiedzi na te lęki rozwijały się praktyki mające chronić społeczności przed odwiedzającymi je duchami. Ludzie zabiegali o ochronę domostw i jednocześnie próbowali zdobyć przychylność mrocznych sił. Z czasem zaczęto przebierać się w maski i kostiumy — zarówno po to, by odstraszyć lub zmylić złe duchy, jak i by w jakiś sposób okiełznać strach przed nieznanym. Te zwyczaje stały się jednym z fundamentów współczesnego obchodzenia Halloween. 

Do dziś zwyczaje związane z Halloween przyjmują różne formy w różnych częściach świata. Różnice dotyczą zarówno stopnia rytualności, jak i tego, jak bardzo święto zostało przekształcone w element kultury popularnej. Wspólnym mianownikiem pozostaje motyw kontaktu ze światem umarłych, elementy przerażające oraz praktyki społeczne — przebieranie się, dekorowanie przestrzeni, a także wspólne spotkania czy odwiedziny. 

W Polsce podejście do Halloween jest zróżnicowane. 

Historycznie istniały tu rodzime obrzędy związane z pamięcią o zmarłych, takie jak Dziady. Mimo to w ostatnich latach widać rosnącą popularność elementów kojarzonych z amerykańskim modelem świętowania: wykrajane dynie, mroczne lampiony oraz dziecięce wizyty od drzwi do drzwi z hasłem „cukierek albo psikus”. 

Coraz więcej gospodarstw przygotowuje słodkie podarunki dla przebranych dzieci, co świadczy o przyjmowaniu tego obyczaju na poziomie lokalnej społeczności. Tendencja do kopiowania amerykańskich wzorców uwidacznia się również w handlu — w październiku sklepy rozszerzają ofertę o ozdoby i symbole Halloween, takie jak nietoperze, pająki czy straszne kostiumy. To zjawisko pokazuje, jak tradycje mogą się przenikać: pierwotne, rytualne praktyki z czasów Celtów współistnieją dziś z komercyjnymi formami świętowania, które przyciągają zwłaszcza młodsze pokolenia. 

Czy Halloween w Polsce pozostanie jedynie sezonową rozrywką inspirowaną kulturą zagraniczną, czy też z czasem ukształtuje własną, lokalną tożsamość — to pytanie pozostaje otwarte. 

Niezależnie od odpowiedzi, historia tego święta przypomina, że rytuały służą zarówno oswajaniu lęków, jak i budowaniu wspólnoty, a ich formy zmieniają się wraz z kulturą i czasem.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: KamilTreść komentarza: Na szczęście ta patologia się wyprowadza, całe miasto ma nadzieję że gdzieś do innej miejscowości bo my jako mieszkańcy nie chcemy mieszkać wśród takich toksycznych ludzi i nie daj Boże żeby ktoś z naszych bliskich miał ich za sąsiadów. Naprawdę to strach się otaczać taką zawistną i chorą rodziną. Niestety ale ciężko powiedzieć żeby mieli równo pod sufitemData dodania komentarza: 5.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Tak bije „elita”... „Dzieli nas wielka przepaść społeczna i kulturowa” czyli sceny z życia „elity”...Autor komentarza: ProstakTreść komentarza: Tak pani sama tak o sobie mówi że jest """""""elitą"""""""" """""" a między nimi a innymi dzieli ich głęboka przepaść kulturowa i społeczna i liczy się prestiż""""""........Data dodania komentarza: 5.02.2026, 11:59Źródło komentarza: Tak bije „elita”... „Dzieli nas wielka przepaść społeczna i kulturowa” czyli sceny z życia „elity”...Autor komentarza: JozefTreść komentarza: Nie wiesz kto to? Popytaj na mieście to ci ludzie powiedzą, Staromiejskiej już niema ale wszyscy wciąż pamiętają ha.haData dodania komentarza: 4.02.2026, 07:03Źródło komentarza: Tak bije „elita”... „Dzieli nas wielka przepaść społeczna i kulturowa” czyli sceny z życia „elity”...Autor komentarza: PieciaTreść komentarza: O kim mówicie? może trzeba tam sie przejść i zrobić z nimi porządek? Wszyscy elita elita ale to ścier... Gdzie Ci zwyrole mieszkają?Data dodania komentarza: 3.02.2026, 20:19Źródło komentarza: Tak bije „elita”... „Dzieli nas wielka przepaść społeczna i kulturowa” czyli sceny z życia „elity”...Autor komentarza: NowaTreść komentarza: A to czasami nie chodzi o tych ludzi co za przyzwoleniem dyrekcji tej placówki tam pracują? bo ja na forum jestem pierwszyData dodania komentarza: 3.02.2026, 11:51Źródło komentarza: Tak bije „elita”... „Dzieli nas wielka przepaść społeczna i kulturowa” czyli sceny z życia „elity”...Autor komentarza: ZenekTreść komentarza: W zeszłym tygodniu tak się darli i wyzywali Panią Renatę że na całej ulicy było ich słychać a ten Pan co ich przywiózł to też miał ubawu,Wstyd ,wstydData dodania komentarza: 31.01.2026, 12:08Źródło komentarza: Tak bije „elita”... „Dzieli nas wielka przepaść społeczna i kulturowa” czyli sceny z życia „elity”...
Reklama
Reklama