Tragiczny pożar poddasza domu wielorodzinnego w Krupach przyniósł skutki, które dotknęły nie tylko bezpośrednio objęte ogniem lokale. Choć dzięki szybkiej interwencji strażaków udało się opanować pożar, akcja gaśnicza doprowadziła do poważnych zniszczeń w mieszkaniu rodziny z trójką dzieci, zamieszkującej parter budynku.
Rodzina podkreśla, że mieszkanie zostało niedawno wyremontowane ogromnym wysiłkiem i nakładem pracy. Wnętrze miało być bezpiecznym, ciepłym miejscem dla dzieci, miejscem stabilizacji i codziennego spokoju. W wyniku zalania podczas gaszenia pożaru uszkodzone zostały jednak ściany, sufity, podłogi oraz wyposażenie mieszkania. Skala zniszczeń jest na tyle duża, że lokal wymaga kolejnego remontu.
W takich sytuacjach dramat rozgrywa się często poza głównym miejscem pożaru. Ogień udało się opanować, ale woda użyta podczas akcji ratowniczej przedostała się do niższych kondygnacji, niszcząc efekty wielomiesięcznej pracy domowników.
Rodzina musiała opuścić mieszkanie
Po zdarzeniu domownicy nie mogą obecnie mieszkać we własnym lokalu. Jak relacjonują, schronienie znaleźli u pani Justyny, która przyjęła ich pod swój dach. To tymczasowe rozwiązanie pozwala rodzinie przetrwać najtrudniejszy moment, ale nie rozwiązuje zasadniczego problemu, jakim jest konieczność przywrócenia mieszkania do stanu umożliwiającego normalne życie.
Apel o wsparcie
Poszkodowani zwracają się z prośbą o pomoc, licząc, że dzięki wsparciu ludzi dobrej woli uda się ponownie wyremontować mieszkanie. Ich celem jest jak najszybszy powrót do domu i stworzenie dzieciom warunków, w których znów będą mogły czuć się bezpiecznie.
Pożar w Krupach pokazał, jak jedno tragiczne zdarzenie może w jednej chwili odmienić los wielu mieszkańców.
Link do zbiórki







Napisz komentarz
Komentarze