W miniony wtorek 6 stycznia odbyła się wyjątkowa akcja wspólnego lepienia bałwanów, która przyciągnęła wielu budowniczych – w każdym wieku.
Pomysł był spontaniczny i podzielono się nim na kilka godzin przed wydarzeniem. Wieść o imprezie na portalu społecznościowym szybko się rozniosła, a Plac Kościuszki zamienił się w prawdziwy plac budowy, a w następstwie w galerię śnieżnych rzeźb. Każdy bałwan był inny – jedne klasyczne, z marchewkowym nosem, inne bardziej fantazyjne, z czapkami, szalikami, a nawet… okularami przeciwsłonecznymi. Był bałwan, który wyglądał jakby się wylegiwał na darłowskiej plaży, ale też takie, które przypominały żółwie, czy słynnego Olafa z bajki o Elzie. Kreatywność uczestników nie znała granic. Akcja szybko przerodziła się w prawdziwe wydarzenie integracyjne. Wspólne śmiechy, rozmowy i bitwy na śnieżki sprawiły, że nawet osoby, które przyszły tylko „na chwilę”, zostawały na dłużej. Przebywający w Darłowie turyści chętnie się fotografowali z bałwanami. Śnieżną zabawę pilotował Daniel Frącz (pomysłodawca).
Nagrodą była pizza, jednak uczestnicy zgodnie podkreślali że, najważniejsza była dobra zabawa i wspólnie spędzony czas na świeżym powietrzu. Akcja lepienia bałwanów pokazała, że nawet prosta zimowa aktywność może stać się pretekstem do budowania więzi i lokalnej wspólnoty. Jeśli zima jeszcze potrwa, Darłowo z pewnością nie powiedziało ostatniego słowa w kwestii śnieżnych atrakcji.
Organizator dziękuje za pomoc w wydarzeniu Arturowi Romańczukowi, Katarzynie Literskiej, Robertowi Wójcikowi, Dariuszowi Kosowi oraz Klaudii Szreder (autorka zdjęć).
Film


















Napisz komentarz
Komentarze