Fragment wypowiedzi na portalu społecznościowym Arkadiusza Klimowicza Burmistrza Miasta Darłowa.
"To zrobiły nasze darłowskie dzieci
Chodzą do naszych szkół. Mają darłowskie mamy i tatusiów. Proszę
nie piszcie, że winna Policja i Straż Miejska..." - odnośnie zdjęć z materiału
To nie jest tak, że tylko dzieci czy młodzież z Darłowa rozrabia, to się dzieje wszędzie. Np. przypomnę sytuację ze Sławna, gdzie kilka lat temu, grupka młodych ludzi zniszczyła fontannę. To jedna z najkosztowniejszych rzeczy, które trzeba było naprawić po głupich "zabawach" latorośli.
Niszczone są kosze na śmieci, huśtawki, ławki, płoty, łamane drzewka, podpalane śmieci, malowanie po ścianach czy elewacjach i tu można wymieniać w nieskończoność.
Na Spotted Sławno, można przeczytać:
"Kilka dni temu doszło do dosyć oburzającego według mnie zdarzenia w blokach przy Okrzei (tzw. rotacyjne) w pierwszym (od Armii Krajowej). Już od rana przy rampie dla osoby z niepełnosprawnością szalały dosyć agresywne dzieci. Ciocia mieszka dosłownie obok i zwróciła im uwagę, to została zwyzywana. Kilka godzin później, gdy wróciła, dzieci były jeszcze wulgarniejsze. Sąsiad cioci zwrócił im uwagę, przez co został zaatakowany. Uszkodzone zostały drzwi. Ciocia szybko podeszła, aby chociaż jednego dziecka złapać, ale niestety uciekł. A ciotka to starsza kobieta, więc też bieganie za nimi odpada. Ogólnie to nie jest takie pierwsze zdarzenie przy tych blokach, ponieważ te dzieci dosyć mocno utrudniają życie mieszkańcom. Wulgarne odzywki, wyzwiska, bo ktoś chce przejść przez drzwi do klatki. Dodatkowo rzucanie kamieniami w ludzi czy drzwi. Cioci trudno ocenić ich wiek, ale to nie były małe dzieci, a na uczniów technikum czy liceum też nie wyglądali..."
Oczywiście nie dotycz to wszystkich młodych ludzi czy dzieci.







Napisz komentarz
Komentarze