Pan Stanisław nie ukrywał wzruszenia. Przy kawie i cieście wspominał młodzieńcze lata i późniejsze życie. Urodził się w 1936 roku w miejscowości Rozięcin w województwie lubelskim (powiat chełmski). Gdy wybuchła II wojna światowa miał trzy lata. Gdy się zakończyła – dziewięć. Ten czas był bardzo trudny dla jego rodziny i Polski. M.in. Jubilat mówi, że jego tata był wywieziony na roboty do niemieckiego obozu.
- Miał wytatuowany numer na ręce – wspomina i dodaje, że tato przeżył II wojnę światową. Akcentuje, że ta na każdym odcisnęła piętno.
Pan Stanisław, w powojennej Polsce, wykonywał zawód górnika, a później był pracownikiem PGR. Na Pomorze jego rodzina przyjechała pod koniec lat 50-dziesiątych. Najpierw mieszkali w Sulechowie. Później przenieśli się do Smardzewa w gminie Sławno i tu pozostali.
- Lubię muzykę. Gra na instrumentach towarzyszyła mi od zawsze. Robiłem to przy różnych okazjach. Nadal mam akordeon – dodaje 90-latek.
Pan Stanisław doczekał się pięciorga dzieci, pięciorga wnuków i sześciorga prawnuków.
Tomasz Turczyn
Urząd Gminy Sławno – Wydział Promocji

Napisz komentarz
Komentarze