Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 16:43
Przeczytaj!
Reklama
Ważne!

Ktoś dwukrotnie postrzelił psa, wcześniej był skatowany albo potrącony przez samochód!

W Sulimicach wolontariuszka znalazła ciężko rannego psa z ranami postrzałowymi i obrażeniami wewnętrznymi. Borowik trafił do całodobowej kliniki w Gdańsku, ale niestety obrażenia były na tyle rozległe, że nie udało się go uratować
Podziel się
Oceń

W piątek 5 września, około godziny 7 rano, podczas porannego wyjazdu na grzyby, wolontariuszka ze "Stowarzyszenia My trzy, koty i psy" natknęła się na ciężko rannego psa . Zwierzę leżało na poboczu, pod barierką, przy skrzyżowaniu w miejscowości Sulimice. Jak relacjonuje przedstawicielka organizacji, widok był na tyle wstrząsający, że natychmiast podjęto decyzję o przewiezieniu psa do całodobowej kliniki weterynaryjnej w Gdańsku.

Pies, któremu nadano imię Borowik, został zabrany prosto z miejsca znalezienia do specjalistycznej placówki. Wolontariuszki podkreślają, że stan zwierzęcia od początku budził ogromny niepokój. Już w drodze i po przyjeździe do kliniki było jasne, że obrażenia są rozległe, a walka o jego życie może okazać się trudna i kosztowna.

Wstrząsające obrażenia i niejasne okoliczności

Według informacji przekazanych przez stowarzyszenie, obrażenia psa były bardzo poważne. Wolontariuszki wskazują, że oprócz śladów postrzału, stan wewnętrznych obrażeń był dramatyczny. Jak opisują, wnętrzności zwierzęcia miały być niemal w stanie rozkładu. 

Na tym etapie nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło psa do takiego stanu. Wśród możliwych scenariuszy pojawiają się przypuszczenia, że zwierzę mogło zostać brutalnie skatowane albo potrącone przez samochód, a następnie postrzelone. Są to jednak jedynie hipotezy wynikające z obrażeń, ponieważ jak dotąd nie pojawiły się żadne informacje, które pozwoliłyby jednoznacznie odtworzyć przebieg zdarzeń.

Brak informacji o właścicielu

Dodatkowym problemem jest całkowity brak sygnałów ze strony osób, które mogłyby rozpoznać psa lub wskazać jego właściciela. Jak informuje stowarzyszenie, telefon w tej sprawie milczy, a do wolontariuszek nie trafiła żadna wiadomość, która pomogłaby ustalić pochodzenie zwierzęcia. 

Z tego powodu pies otrzymał imię nawiązujący do wyjazdu na grzyby — właśnie wtedy nazwano go Borowik.

Ratunek życia i rosnące koszty

Wolontariuszki nie ukrywają, że obok dramatycznej walki o życie psa pojawia się także drugi, bardzo trudny wymiar tej historii — koszty leczenia. Interwencja całodobowej kliniki, diagnostyka oznaczają wysokie wydatki, które dla organizacji prozwierzęcej stanowią ogromne obciążenie.

Przedstawicielki stowarzyszenia otwarcie przyznają, że są przerażone skalą możliwych kosztów, ale podkreślają jednocześnie, że w takich sytuacjach najważniejsze jest ratowanie życia. Zwracają uwagę, że nikt nie wykona tej pracy bezpłatnie, a organizacja może liczyć przede wszystkim na wsparcie ludzi, którzy od lat pomagają jej w podobnych interwencjach.

Sprawa, która domaga się wyjaśnienia

Historia Borowika to nie tylko opowieść o nagłej interwencji i walce o życie zwierzęcia, ale także sprawa, która rodzi poważne pytania o to, co wydarzyło się wcześniej. Skala obrażeń oraz miejsce, w którym odnaleziono psa, każą zastanowić się, czy był on ofiarą przemocy, wypadku, czy serii dramatycznych zdarzeń, których przebieg pozostaje nieznany.

Jeżeli ktoś chciałby wspomóc "Stowarzyszenia My trzy, koty i psy" może wpłacić pieniądze na poniższe konto

💚 KRS: 0001192150
📞 BLIK: 510 538 560
📩 PayPal: [email protected]
✅ FaniMani: www.fanimani.pl/my3kotyipsy
☀️ Numer konta: 72 8566 0003 0114 1472 5000 0001
 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Majka Treść komentarza: Obojętnie do kogo należy teren,właściciel powinien zlikwidować problem,prawie dwa lata mijają i nikogo to nie obchodzi.Mysle, że Urząd Miasta powinien to zrobić!! Data dodania komentarza: 4.09.2026, 22:50 Źródło komentarza: Zaniedbane i niebezpieczne miejsca w Sławnie. Autor komentarza: sędzia Treść komentarza: JAK JESTES UPOSLEDZONA TO SIE MUSISZ PYTAĆ . NORMALNI WIEDZA ŻE JEST JEDNO BOISKO W ŻUKOWIE Data dodania komentarza: 2.09.2026, 10:47 Źródło komentarza: Ostrzeżenie w Żukowie: żmija zygzakowata pojawiła się na boisku. Apel o czujność i ostrożność! Autor komentarza: Xx Treść komentarza: To w końcu wąż czy żmija 🤣🤣🤣 Data dodania komentarza: 31.08.2026, 15:52 Źródło komentarza: Ostrzeżenie w Żukowie: żmija zygzakowata pojawiła się na boisku. Apel o czujność i ostrożność! Autor komentarza: Mieszkanka Żukowa Treść komentarza: Fajnie byłoby wiedzieć o jakie boisko chodzi xd Żukowo ma ich od cholery Data dodania komentarza: 31.08.2026, 15:18 Źródło komentarza: Ostrzeżenie w Żukowie: żmija zygzakowata pojawiła się na boisku. Apel o czujność i ostrożność! Autor komentarza: Żukowo Treść komentarza: Chyba się powinno tego gada zlikwidować żeby nie stwarzać niebezpieczeństwa dla mieszkańców Data dodania komentarza: 30.08.2026, 20:07 Źródło komentarza: Ostrzeżenie w Żukowie: żmija zygzakowata pojawiła się na boisku. Apel o czujność i ostrożność! Autor komentarza: Kazimiera Treść komentarza: Na ul.Gdanskiej koło sklepu PSS w Sławnie tragedia ,dalej koło sklepu Grosik,boję się myśleć co będzie jesienią lub zima.Wladza zapomniała ,bardzo dobrze że pan przypomina o tych miejscach.Mieszkancy proszą o naprawe- pilnie !!! Data dodania komentarza: 30.08.2026, 14:21 Źródło komentarza: Zaniedbane i niebezpieczne miejsca w Sławnie.
Reklama
Reklama