33-letnia kobieta trafiła do aresztu po zdarzeniu, do którego doszło w jednym ze sklepów w Darłowie. Jak wynika z ustaleń śledczych, miała próbować ukraść artykuły spożywcze o wartości przekraczającej 800 złotych, a podczas interwencji użyć siły wobec pracownicy sklepu. Sprawa ma charakter poważniejszy niż zwykła kradzież, ponieważ prokuratura wskazuje na przemoc zastosowaną w celu utrzymania się w posiadaniu zabranych rzeczy.
Zarzuty po zdarzeniu w sklepie
Jak poinformowała prok. Ewa Dziadczyk, rzecznik prokuratury, 33-latka jest podejrzana o to, że działając wspólnie z inną ustaloną osobą, zabrała z jednego ze sklepów w Darłowie artykuły spożywcze o łącznej wartości 821,58 złotych. Według śledczych kobieta następnie, chcąc utrzymać się w posiadaniu tych rzeczy, użyła siły wobec sprzedawczyni.
Kobieta została zatrzymana i usłyszała zarzut. W toku przesłuchania przyznała się do winy. Prokuratura przekazała również, że podejrzana miała działać w warunkach powrotu do przestępstwa, czyli recydywy. To okoliczność, która może mieć istotne znaczenie dla dalszego toku postępowania oraz oceny odpowiedzialności karnej.
Wniosek prokuratury i decyzja sądu
Śledczy uznali, że w tej sprawie konieczne jest zastosowanie wobec 33-latki izolacyjnego środka zapobiegawczego. W związku z tym do Sądu Rejonowego w Sławnie skierowano wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanej. Sąd przychylił się do stanowiska prokuratora.
Decyzją sądu kobieta została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące. Na tym etapie postępowania oznacza to, że najbliższy czas spędzi w areszcie, a śledczy będą kontynuować czynności w sprawie okoliczności zdarzenia i udziału drugiej ustalonej osoby.

Napisz komentarz
Komentarze