Roczny zapas długopisów: wygoda i ograniczenia
Długopisy firmowe z nadrukiem da się kupić jednocześnie w kilku wariantach: jednym do rozdawania i drugim do indywidualnego wręczania. Przy planowanych pięciuset sztukach trzeba więc określić, ile trafi na stoisko, a ile do pakietów dla klientów. Zamówienie na cały rok oznacza jednak wcześniejsze ustalenie tych potrzeb. Osobne zakupy pozwalają podjąć część decyzji bliżej wydarzenia, kiedy łatwiej oszacować liczbę odbiorców i ustalić sposób wręczania. Różnica dotyczy zatem momentu planowania, a nie samej liczby modeli. Najpierw trzeba wiedzieć, komu mają służyć poszczególne partie.
Długopisy na targi a konferencje
Przy stoisku rozmowa może zaczynać się od zera. Długopisy na targi mają wtedy towarzyszyć pierwszemu kontaktowi i pozwalać rozpoznać firmę po spotkaniu. O liczbie sztuk decyduje sposób wręczania: po rozmowie z zainteresowaną osobą czy każdemu podchodzącemu do lady. Na konferencji wspólny temat daje rozmowie punkt zaczepienia. Długopisy na konferencje dobiera się z myślą o notowaniu: liczą się wygoda pisania i dopasowanie do materiałów uczestnika. Modele plastikowe trzeba oceniać pod tym samym kątem co pozostałe. Długopisy reklamowe z uniwersalnym nadrukiem firmy mogą obsłużyć obie okazje, jeśli odpowiadają tym samym potrzebom odbiorców. Samo miejsce nie przesądza o relacji: przy stoisku też spotyka się stałych klientów.
Długopisy dla klientów: gest w znanej relacji
Podziękowanie za współpracę ma konkretnego adresata. Długopisy dla klientów dobiera się więc do znanych potrzeb: sposobu pracy, gustu i powodu wręczenia. Metalowe modele w etui mogą pasować do stonowanego zestawu z notesem. Warianty eko ocenia się na podstawie składu i zgodności z komunikacją marki. Sam wygląd korpusu nie wystarczy do takiej oceny. Osobisty charakter gestu buduje również krótka wiadomość odnosząca się do współpracy. Przy regularnych podziękowaniach taki wariant da się uwzględnić w zakupie rocznym. Przy nieplanowanym spotkaniu lub indywidualnej treści oznaczenia potrzebne będzie osobne przygotowanie.
Znakowanie długopisów reklamowych a wykorzystanie zapasu
Długopisy z logo firmy łatwiej przeznaczyć na różne spotkania niż egzemplarze z datą konkretnej konferencji. Znakowanie długopisów reklamowych wpływa więc na to, co stanie się z pozostałą partią. Nazwa wydarzenia może mieć sens dla uczestnika, ale komplikuje późniejsze rozdawanie tego samego zapasu. Planując długopisy z własnym nadrukiem, dobrze oddzielić identyfikację firmy od informacji związanej z okazją. Tę drugą da się umieścić na karcie lub opakowaniu. Przed zatwierdzeniem projektu trzeba też ocenić oznaczenie na wybranym korpusie w rzeczywistej wielkości. Logo powiększone na ekranie daje inny punkt odniesienia niż długopis trzymany w dłoni.
Osobne zamówienia czy zapas z uzupełnieniami?
Roczny zakup ma sens przy przewidywalnym zużyciu i powtarzalnych zastosowaniach. Osobne zamówienia są uzasadnione, gdy liczba odbiorców lub projekt oznaczenia ustalane są dopiero przed wydarzeniem. Jest też wariant pośredni: podstawowy zapas długopisów dla firmy i uzupełnienia pod konkretne okazje. Porównując koszt całego zamówienia, trzeba zestawić tę samą liczbę sztuk, podobne modele i taki sam zakres znakowania, a także uwzględnić pracę przy kolejnych zakupach. Punktem wyjścia niech będzie lista planowanych kontaktów: komu wręczany jest długopis, po co i na ile pewne jest zapotrzebowanie. Podobne potrzeby można wtedy połączyć.

Napisz komentarz
Komentarze