Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 18:28
Przeczytaj!
Reklama

Coraz więcej śmieci na dzikich wysypiskach. Nielegalne instalacje zagrożeniem dla środowiska

W 2020 roku drastycznie wzrosła ilość śmieci zebranych podczas likwidacji dzikich wysypisk. Co niepokojące, ten stan zbiegł się w czasie ze spadkiem liczby zamykanych nielegalnych instalacji w porównaniu do poprzednich dwóch lat. To oznacza, że pozbawione kontroli i zagrażające środowisku obiekty są coraz większe, a co za tym idzie – znacznie bardziej niebezpieczne dla ekosystemu.
Podziel się
Oceń

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w latach 2014-2017 podczas likwidacji dzikich wysypisk zbierano średnio 46 513,6 ton śmieci. W kolejnych dwóch latach ta ilość zmniejszyła się niemal dwukrotnie, kiedy przeciętnie wywożono z tego typu miejsc 25 395,5 ton nieczystości. Tymczasem w 2020 roku odnotowano lawinowy wzrost – do 72 177,1 ton. Warto przy tym zauważyć, że w latach 2018-2019 zamknięto odpowiednio 10 541 i 11 370 nielegalnych instalacji, a w 2020 r. – jedynie 9 972.

Zlikwidowane w 2020 r. dzikie wysypiska były większe niż w poprzednich latach. Tylko w przeciągu jednego roku ilość odpadów pochodzących z takich obiektów przekroczyła 46,5 tys. ton. To masa równa 31 000 samochodów osobowych o wadze 1,5 tony. To gigantyczna liczba, obrazująca skalę problemu, z jakim musi mierzyć się natura. Pamiętajmy, że to ogrom odpadów, które w przeciwieństwie do legalnych instalacji nie są w odpowiedni sposób zabezpieczone. W ten sposób nieczystości mogą przedostawać się do gleby i wód gruntowych, niszcząc ekosystem – mówi Felice Scoccimarro, prezes działającej w branży gospodarowania odpadami spółki Amest Otwock.

Negatywne skutki

Dzikie wysypiska najczęściej składają się z różnego rodzaju śmieci. Trafiają tam nie tylko odpady komunalne, ale także pozostałości po remontach czy niebezpieczne dla środowiska elektrośmieci. Szczególnie niebezpieczna jest ta ostatnia grupa. Wysłużone artykuły gospodarstwa domowego i pochodzące z nich baterie często zawierają niebezpieczne dla środowiska pierwiastki i związki chemiczne: kadm, rtęć czy ołów.

Odpady, trafiające na dzikie wysypiska, mogą przenikać do organizmów żywych i powodować bardzo poważne choroby. Dlatego tak ważne jest odpowiednie unieszkodliwianie niebezpiecznych śmieci. Tylko najmniejsza bateria guzikowa, która występuje chociażby w zegarkach, może skazić 1 m3 gleby i 400 l wody. Dorosły człowiek powinien wypijać 1,5-2 l wody dziennie. Taka ilość mogłaby wystarczyć jednej osobie na ponad 260 dni – wskazuje Felice Scoccimarro.

Według danych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu tylko w naszym kraju w 2020 r. wyprodukowano 30 mln ton sztuk urządzeń AGD. To gigantyczna liczba, pokazująca rosnącą skalę konsumpcji. Do częstszej wymiany sprzętów, także RTV, przyczynia się między innymi rozwój technologiczny. Proces zmiany standardu nadawania naziemnej telewizji cyfrowej na DVB-T2/HEVC, który zakończy się już pod koniec czerwca 2022 r., może spowodować, że część gospodarstw domowych będzie musiała wymienić sprzęt, by oglądać telewizję – to może wygenerować kolejne elektrośmieci w krótkim czasie. Jak podawał w maju br. Krajowy Instytut Mediów, nawet 1,53 mln gospodarstw domowych w Polsce było zagrożonych utratą sygnału.

Konsekwencje dla wszystkich

Oprócz elektrośmieci, niebezpieczne dla środowiska – na nielegalnych śmietniskach – mogą być „zwykłe” odpady komunalne. Niektóre śmieci rozkładają się bowiem bardzo długo. Szczególnie te z tworzyw sztucznych. Plastikowa butelka nawet 500 lat! Dodatkowo, może ona być pułapką dla owadów, które wlatując do niej, często nie potrafią znaleźć drogi powrotnej na wolność. Tymczasem tego rodzaju produkty są mile widziane w recyklingu. 35 butelek z plastiku może posłużyć do… wyprodukowania ciepłego polaru. Przetwarzanie to również, na co zwraca uwagę Ministerstwo Klimatu i Środowiska, oszczędność surowców – plastik to pochodna ropy naftowej, a do jego produkcji używa się mnóstwa energii.

Zostawiając odpady w lasach, można nie tylko spowodować zagrożenie dla środowiska, ale także przyczyniać się do gigantycznych strat. To koszty, które ponosi społeczeństwo. Lasy Państwowe w 2020 r. przeznaczyły ok. 20 mln złotych na likwidację dzikich wysypisk. Te zadania obciążają każdego roku też budżety gmin. Dlatego warto samemu dbać o tereny zielone oraz reagować w sytuacji, gdy widzi się, że ktoś wyrzuca śmieci w niedozwolonym miejscu – taką sprawę można zgłosić policji lub straży miejskiej.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Ciekawe co by powiedziała policja jakby doszło do kolizji? Pewnie niedostosowanie prędkości do warunków na drodze. Kiedy w tym kraju będzie normalnie i to zarządca drogi będzie odpowiadał za zdarzenia, gdy nie odśnieży lub nie posypie drogi lub chodnika.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 17:47Źródło komentarza: Sławno: Dzięki szybkiej reakcji kierowców uniknięto kolizjiAutor komentarza: GonTreść komentarza: Łużyńska jak jakaś opóźniona.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 10:40Źródło komentarza: Sławno: Ależ urok i wdzięk - DZIEWCZYNY MAJĄ MOC! - filmAutor komentarza: omgTreść komentarza: Zaraz będzie rocznica. Poszukiwania idą pełną parą.Data dodania komentarza: 16.01.2026, 04:08Źródło komentarza: Darłowo: Poszukiwani sprawcy pobiciaAutor komentarza: heheTreść komentarza: oj tam, przecież nic się nie stało (prawie).Data dodania komentarza: 16.01.2026, 04:05Źródło komentarza: Zawracanie na S6Autor komentarza: TutejszyTreść komentarza: Dokładnie. A napisze dosadniej. Nie ma,że droga wojewódzka,powiatowa czy cholera wie jeszcze jaka. Jak droga wojewódzka jest na terenie miasta,gdzie mieszkają ludzie,to ich burmistrz jest jak pies od s......,żeby zadzwonić do marszałka czy wojewody,żeby uprzątneli to białe g..no,bo przeszkadza jego mieszkańcom. Proste jak konstrukcja cepa.Data dodania komentarza: 15.01.2026, 11:43Źródło komentarza: Sławno: Mieszkańcy są oburzeni stanem chodnika na ul. KoszalińskiejAutor komentarza: KierowcaTreść komentarza: Fajny przekaz informacji. Mijał się z lawetą która wiozła czołg kierowca sam. cięzarowego podjechał zbyt mocno prawej krawędzi i pod wpływem tego że był załadowany przewrócił się na prawy bok i tak leżał aż do otwarcia S6 ponieważ policja zabroniła blokowania drogi.Data dodania komentarza: 15.01.2026, 08:54Źródło komentarza: Czeka na otwarcie S-6
Reklama
Reklama