Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 13:13
Przeczytaj!
Reklama Społecznik 2026

RAK zabiera ją z moich ramion❗️Potrzebna NATYCHMIASTOWA pomoc dla Marcelinki!

BARDZO PILNE❗️Nowotwór zaatakował malutkie dziecko! Marcysia traci wzrok - guz zajął 1/3 prawego oczka, którym dziewczynka już nie widzi... Jest też w oczku lewym, choroba gwałtownie postępuje - zaczęła się dramatyczna walka o życie i zdrowie! Zrozpaczeni rodzice chcą zrobić wszystko, by ratować swoje maleństwo! Potrzebne jest Wasze wsparcie - potrzebujemy ogromnego zrywu dobrych serc, bo leczenie ma się zająć JAK NAJSZYBCIEJ!
  • Źródło: https://www.siepomaga.pl/marcysia?fbclid=IwAR13jB6MsMlll8IAD3wcakEx25S44nzxRZboU8ADPiJTxrnAzc3yyznUPaw
Podziel się
Oceń

Mama Marcysi kilka lat temu pomogła na Siepomaga dziewczynce, cierpiącej na ten sam rodzaj raka co jej córeczka. Dziś to jej malutka córeczka walczy o zdrowie i życie... Mamy ogromną nadzieję, że dobro, które podarowała innym, dziś do niej wróci - prosimy Was o pomoc!

"Moja malutka dziewczynka skończyła zaledwie roczek, a już musi mierzyć się z najgorszym. 1 sierpnia dowiedzieliśmy się z mężem, że Marcelinka ma raka. W jednej sekundzie słyszysz takie wieści i rozpadasz się na kawałki, w drugiej trafiasz na dziecięcą onkologię, którą wkrótce poznajesz dobrze jak własnym dom... I nic nie jest już takiej jak wcześniej.

Marcelinka była długo wyczekanym dzieckiem, urodziła się bez żadnych komplikacji... Dzień jej narodzin był najszczęśliwszym dniem w naszym życiu. Rozwijała się prawidłowo, nie chorowała. Nigdy nie sądziliśmy, że za chwilę jej beztroskie dzieciństwo i nasze spokojne życie skończy się w jednej chwili... Że częścią naszej codzienności staną się takie słowa jak: rak, rokowania, chemia oraz przeraźliwy strach o życie naszego dziecka...

W lipcu pojechaliśmy całą rodziną na weekend nad morze. Radość z odpoczynku, niczym cień, zmąciła jedna sytuacja... Przebierając córeczkę w ciemnej łazience, zauważyłam w jej oczku złoty odblask. Dosłownie mnie wtedy zmroziło... Kilka lat temu wspierałam na Siepomaga chorą dziewczynkę. Cierpiała na siatkówczaka - rzadki nowotwór złośliwy oczu... Pamiętam, że pierwszym objawem tej choroby był odblask w oczku dziewczynki... Patrzyłam w oczy mojej córeczki i nie myślałam o niczym innym niż o tym, czy moje dziecko też ma raka. Jak się niestety okazało, miałam rację.

Lekarz pierwszego kontaktu zbagatelizował moje objawy... Stwierdził, że mamy zdrowe dziecko i żebyśmy przestali wymyślać. Ja jednak czułam, że coś jest nie tak... Ta myśl nie dawała mi spokoju. Kiedy mąż też zobaczył odblask w oczach córeczki, ogarnęła nas panika. Zadzwoniłam do innego lekarza, nie wyprosiłam, ale dosłownie wypłakałam termin... Córeczkę badało kilkunastu specjalistów, na rozmowę z nami przyszła sama ordynator. 1 sierpnia będzie bardzo długo w naszych głowach, usłyszeliśmy to, czego baliśmy się najbardziej - siatkowczak, nowotwór złośliwy, postać genetyczna obuoczna. Tragedia... Świat runął w posadach. Żadne z nas nie pamięta dalszej rozmowy z lekarzem. 

Okazało się, że w prawym oczku córeczki jest guz, który zajął już 1/3 oczka... Doszło do odwarstwienia siatkówki, Marcysia tym oczkiem nie widzi. Na obwodzie lewego oczka są już dwa podwójne guzy... Rak atakuje i nie zatrzyma się przed niczym. To w dodatku bardzo rzadki rodzaj nowotworu... Trafiliśmy do szpitala w Warszawie i tak zaczęła się nasza walka.

Marcysia dostała pierwszy cykl chemii ogólnej, po której stała się bardzo osowiała, słabiutka i tkliwa... Szalejemy z niepokoju, wiemy, że chemia może spowodować szereg powikłań... Marcysia może przestać słyszeć, być opóźniona w rozwoju, mieć problemy z nerkami. Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze już tak małemu dziecku ten potwór zabrał możliwość widzenia na jedno oko. Nie pozwolimy zabrać mu drugiego. 

Marcelina Macura

Kilka dni rozsypki sprawiło, że wstaliśmy silniejsi i gotowi do walki o nasze jedyne dziecko. Szukamy pomocy, bo pojawił się płomyk nadziei na leczenie w USA, niestety - bardzo kosztowne... Dr Abramson, przyjmujący w szpitalu z Nowym Jorku, jest specjalistą w leczeniu tak rzadkiego nowotworu, jakim jest siatkówczak. Wysłaliśmy już dokumentację medyczna do USA, czekamy tylko na odzew. Tam małe życie Marcysi nie będzie zatruwane chemią ogólną, dostanie chemię bezpośrednio do jednego i drugiego chorego oczka. Jest nadzieja nie tylko na uratowanie oczka lewego, ale też prawego, bardziej chorego - póki jest szansa, że siatkówka zacznie przylegać i nie trzeba będzie go usuwać, chcemy walczyć!

Leczenie musi się zacząć jak najszybciej.... Żeby tak się stało, musimy zapłacić szpitalowi depozyt. Dokładna kwota nie jest nam jeszcze znana, ale wiemy już, że do 7. roku życia córki będziemy musieli być pod kontrolą lekarzy, bo jest prawdopodobieństwo, że zło wróci.

Chcemy tylko jednego, by nasze maleństwo widziało, by było zdrowe, by żyło... Stąd ta zbiórka i rozpaczliwe wołanie o pomoc. Koszty leczenia za oceanem są tak ogromne, że sami z mężem nie jesteśmy w stanie zrobić nic. Prosimy Was - ludzi o ogromnych sercach - o pomoc w ratowaniu naszej córeczki".

Małgorzata Macura, mama Marcysi

Linki do zbiórki

https://www.siepomaga.pl/marcysia?fbclid=IwAR13jB6MsMlll8IAD3wcakEx25S44nzxRZboU8ADPiJTxrnAzc3yyznUPaw

https://www.facebook.com/groups/1337377647130515/


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GośćTreść komentarza: A kiedy pan burmistrz zajmie się gettem odw bo niedługo odgrodzi się muremData dodania komentarza: 13.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Sławno: Basztowa, także będzie remontowanaAutor komentarza: Krystyna że Sławna.Treść komentarza: A na Dzień Kobiet,,to w/g zaproszeń był wstęp,pani z SDK, czy firmy sponsorowały wstęp.Bo widzę, że dla wybranych jest SDK.Data dodania komentarza: 11.03.2026, 11:25Źródło komentarza: Sławno: Dzień kobiet w kinowych fotelachAutor komentarza: Mieszkaniec SławnaTreść komentarza: Pamiętam jak częstował alkoholem osoby nieletnie. I zboczone podteksty do dzieci jakie kierowałData dodania komentarza: 9.03.2026, 12:44Źródło komentarza: Paweł, Sławno: Szukam miłości, bo samemu smutnoAutor komentarza: Lokalna obserwatorka .Treść komentarza: Tu nie ma co uzasadniać mieszkamy w małej miejscowości i każdy zna go na tyle by wiedzieć jaki z niego ananas.Data dodania komentarza: 8.03.2026, 17:33Źródło komentarza: Sławno Prezes Inwalidów Wojennych w Sanatorium MiłościAutor komentarza: TutejszyTreść komentarza: Może i widać,ale pamiętam jak to naprawiali. Tak stanęli samochodem,że nie było widać samochodów od strony KPP,jakiś człowiek z tej ekipy powinien kierować ruchem,amatorszczyzna podczas naprawy i po naprawie. Miałbym więcej czasu,to podjechałbym na policję i by ich zestrugali. Zero ogrodzenia strefy niebezpiecznej. Panie Burmistrzu w wodociągach BHP leży,kwiczy i robi pod siebie.Data dodania komentarza: 2.03.2026, 09:44Źródło komentarza: Sławno: Groźny upadek rowerzystki na ul. PolanowskiejAutor komentarza: MagdalenaTreść komentarza: Jak widziałam po lodzie jeździli rowerami,to włos staje na głowie,ludzie nie myślą,szkoda tej rowerzystki,ale wiadomo pi takiej zimie może być pełno niespodzianek na drogach i ulicach,trzeba myśleć trochę,nie lepiej się przejść na pieszo.Data dodania komentarza: 2.03.2026, 08:54Źródło komentarza: Sławno: Groźny upadek rowerzystki na ul. Polanowskiej
Reklama
Reklama