Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie na plaży w Darłówku Wschodnim. Służby ratunkowe zostały postawione w stan gotowości po zgłoszeniu o trzech osobach potrzebujących pomocy po wschodniej stronie falochronu, przy zejściu na plażę nr 7. Akcja zakończyła się interwencją ratowników wodnych, lądowaniem śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz transportem 68-letniego mężczyzny do szpitala w Koszalinie.
Alarm i szybka reakcja służb
Zgłoszenie o osobach wymagających pomocy odebrało Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne w Gdyni. Do zdarzenia zadysponowano jednostkę R-17 Brzegowej Stacji Ratowniczej SAR w Darłowie. Na miejscu byli już ratownicy WOPR, którzy jako pierwsi podjęli działania wobec poszkodowanych wyciągniętych z morza.
Jak poinformowało MRCK, ratownicy wodni podjęli z morza trzy osoby. Dwie z nich zostały bezpiecznie wyprowadzone na brzeg i nie wymagały pomocy medycznej. Najpoważniejsza sytuacja dotyczyła trzeciej osoby, 68-letniego mężczyzny, którego stan od początku określano jako krytyczny.
Resuscytacja na plaży i transport do szpitala
Po dotarciu służb rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową 68-latka. Z przekazanych informacji wynika, że początkowo mężczyzna nie wykazywał funkcji życiowych. Dzięki przeprowadzonej reanimacji udało się jednak przywrócić czynności życiowe.
Następnie na plaży w Darłówku Wschodnim wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poszkodowany został przetransportowany drogą lotniczą do szpitala w Koszalinie. Według policji mężczyzna jest 68-letnim mieszkańcem Krakowa.
Dramatyczny początek wakacji nad Bałtykiem
Niedzielne wydarzenia w Darłówku Wschodnim stały się dramatycznym początkiem wakacyjnego sezonu nad Bałtykiem. Akcja ratowników pokazała, jak kluczowe w takich momentach są szybkie zgłoszenie, sprawna koordynacja służb i natychmiastowa pomoc udzielona jeszcze na brzegu.

Napisz komentarz
Komentarze