Pomorze Zachodnie wspiera regionalnych pszczelarzy

  • 01.10.2020, 15:18
  • Obserwator Lokalny
Pomorze Zachodnie wspiera regionalnych pszczelarzy
Poprawia żywotność pszczół i podnosi jakość produkowanego miodu. Już drugi rok z rzędu Samorząd Województwa wspiera zachodniopomorskich pszczelarzy przy zakupie węzy. Dlaczego warto pomagać pszczelarzom i pszczołom? - wyjaśnia wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Kustosz.

Pomorze Zachodnie jako drugi region w Polsce zdecydował się na pomaganie pszczelarzom i pszczołom. Dlaczego jest to konieczne?

Olgierd Kustosz: Ponad 1/3 produkcji żywności jest zależna od pszczół, od tego czy uda im się dokonać zapylenia. W naszej szerokości geograficznej takiej pomocy potrzebuje zdecydowana większość roślin. Sami możemy sobie odpowiedzieć, co by się stało gdyby nie było pszczół. Te nie mają łatwo. Zaczyna brakować łąk do pozyskiwania nektaru i pyłku, rolnictwo staje się monokulturowe, coraz częściej występują choroby. Zdecydowaliśmy się więc uruchomić wsparcie, które pomoże rodzinom pszczół i pszczelarstwu na Pomorzu Zachodnim. Jednym z najprostszych sposobów jest zadbanie o systematyczną wymianę węzy. Jest to specjalny szablon z komórkami, który umieszczony w ulu ułatwia budować plastry w ulach. Wymiana węzy pozwala zachować czystość, chroni przed chorobami, wspomaga rozwój i kondycję pszczół oraz wpływa na ich liczebność. Wysoka cena węzy powoduje, że pszczelarze oszczędzają i zaniedbują systematyczną, coroczną wymianę, a to niestety pogarsza zdrowie pszczelich rodzin, a w niektórych sytuacjach prowadzi do ich śmierci.

Drugi rok z rzędu samorząd województwa przeznaczył na ten cel 300 tys. zł. Co uda się zrobić?

OK.: Te pieniądze trafiły do Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Szczecinie, który dzieli rozdysponuje środki w regionie. Nieoficjalnie mówi się, że na Pomorzu Zachodnim jest ok. 2,5 tysiąca pszczelarzy z czego absolutna większość traktuje to zajęcie hobbystycznie. Nam udało się dotrzeć w ubiegłym roku do blisko połowy, z naszego wsparcia skorzystało ponad 1200 pszczelarzy. W tym roku przewidujemy, że uda się zakupić 5000 kg węzy, która trafi do ok. 1300 pszczelarzy. Chcemy tę współpracę jeszcze bardziej rozwijać i nie brakuje nam kolejnych pomysłów.

Czego się możemy spodziewać w przyszłości?

OK.: Wsparcie wymiany węzy to dobry krok, ale potrzeba szerszych działań. Planujemy np. dofinansować zakup karmy miodowo-cukrowej, która podawana jest zagrożonym głodem rodzinom pszczelim. Chcielibyśmy, by przyszły rok był rokiem ekologii na Pomorzu Zachodnim, a trudno o bardziej ekologiczny produkt niż miód. Chcemy, żeby napszczelenie u nas rosło i było równomierne, co przyniesie korzyści zarówno ludziom jak i naturze. Myślimy o promocji i tworzeniu tzw. łąk kwietnych oraz akcjach związanych z nasadzeniami drzew i krzewów miododajnych. Nie mamy złudzeń, że konieczne jest ujednolicenie prawa określającego lokalizację pasiek. Ubolewam, że w wielu miastach nie ma zrozumienia dla kwestii pszczół i zapylania, tego jak to jest ważne jeśli chcemy żyć w zgodzie z naturą. Tam, gdzie jest to prawnie dozwolone, m.in. w Lublinie czy Wrocławiu ule mają swoje lokalizacje np. na dachach budynków. Chcielibyśmy by było to powszechne. Mogę zdradzić, że przygotowujemy stanowisko w tej sprawie.

Dziękuję za rozmowę.

Obserwator Lokalny

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Pszczelarz
Pszczelarz 03.10.2020, 21:23
Nie ma czegoś takiego, jak karma miodowo-cukrowa. Są inwerty. Takie bele-co, że przyczynia się do osłabiania rodzin i gorszej zimowli. Chcecie poprawić sytuację, to dofinansujcie zakup matek pszczelich.

Pozostałe