Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 00:29
Przeczytaj!
Reklama

Sławno: Przez dwa lata uratowały około 100 zwierząt

Z Mają Pietrzak – założycielką Domu Tymczasowego Irma w Sławnie rozmawia Karolina Berkiewicz.
Podziel się
Oceń

Ratują chore bezdomniaki, oswajają z ludźmi i znajdują im kochających właścicieli – tak właśnie działają dziewczyny prowadzące Dom Tymczasowy Irma w Sławnie.

 

Karolina Berkiewicz: Skąd Pomysł na stworzenie Domu Tymczasowego?

Maja Pietrzak: Odkąd pamiętam przygarnialiśmy pod swój dach zabłąkane psy, schorowane koty, czy gryzonie, które potrzebowały pomocy. Ratowanie myszy polnych bądź piskląt nie było niczym "wyjątkowym", a tą niezwykłą miłość do zwierząt zaszczepili we mnie rodzice - głównie mama, która potrafiła przyprowadzić do domu wielkiego psa w typie owczarka, mając czwórkę dzieci, duży dom i ogród na głowie.

Dom Tymczasowy o nazwie IRMA założyłam wspólnie z mamą dwa lata temu, kiedy to zdecydowałem się wstąpić w szeregi stowarzyszenia "My 3, koty i psy" - działając z dziewczynami już od początku wiedziałam, że odtąd w naszym domu zwierzęta, które potrzebują pomocy będą gościć regularnie. Wystarczy rozejrzeć się dookoła siebie, by dostrzec jak wiele zwierząt potrzebuje pomocy, a kto jak nie my im pomoże?


- Czemu właśnie IRMA? Czy były inne pomysły na nazwę?
- Nazwa "IRMA" odnosi się do dwóch pierwszych liter imienia mojej mamy i mojego, jest krótka i charakterystyczna. Oczywiście, były inne pomysły, a nawet próby stworzenia pasującego do nazwy logo, choć tak naprawdę to wszystko, to tylko "dodatek" – opakowanie. Liczy się jednak środek, czyli prawdziwe działanie.


- Jak wygląda prowadzenie DT? Jakie są problemy?
- Prowadzenie Domu Tymczasowego to wyjątkowe chwile radości z możności obserwowania zmian zachodzących w zwierzętach. Ze skrzywdzonych często przez ludzi, przerażonych, niepewnych siebie, zdziczałych; przeradzają się w łaknące uwagi, radosne, chętne do nawiązywania relacji z człowiekiem. Ich "strachy" gdzieś się ulatniają, gdy otrzymują opiekę, zainteresowanie i miłość. To zupełnie wyjątkowe i niesamowite. Każdy zwierzak wnosi ze sobą inną energię, ma inny charakter i każdy jest urzekający na swój sposób.

Jeśli chodzi o problemy w tymczasowaniu zwierzaków, to głównie są natury czasowej oraz wygospodarowania miejsca na kolejnego bezdomniaczka... Jakoś trzeba pogodzić to wszystko ze swoim życiem, pracą, zajęciami, innymi obowiązkami i rezydentami, którzy często nie są zadowoleni z obecności kolejnego "rywala" do miseczki.

Oczywiście problemem jest także nieustannie wyczerpujący się żwirek i karma oraz wszelkie akcesoria, jakie się zużywają. Na terenie Sławna działa kilka domów tymczasowych, które głównie pomagają kotom, bo tych nie brakuje. Czasem mamy ich po kilka/kilkanaście - szukających domów, ale potrzebujących przecież pełnych misek.


- Wiem, że dużo zwierząt jest chorych i trudnych pod względem socjalizacji – jak sobie z tym radzicie?
- Opieka nad zwierzętami to nie tylko radosne chwile, ale również duża odpowiedzialność. Pod swój dach, bardzo często, przygarniamy zwierzęta schorowane, zaniedbane, po prostu zabrane z ulicy. Wymagają podawania lekarstw, wizyt w lecznicach, diagnostyki, zabiegów. Dom Tymczasowy to nie tylko mizianie kotka i pieska po brzuszku. To również wymienianie kocich kuwet kilka razy dziennie, spacery, nauka zachowania czystości w domu, czy chodzenia na smyczy. Każde zwierzę potrzebuje zainteresowania, zabawy, czasu i miłości... ale dzięki temu ma szansę na znalezienie swojego stałego domu.


- A poza opieką nad zwierzętami – macie też inne obowiązki związane z prowadzeniem DT?

- Oczywiście. Tymczasowanie nie zamyka się tylko w "postawieniu zwierzaków na cztery łapy". To też ich ogłaszanie, robienie zdjęć do ogłoszeń, opisywanie charakteru i obserwowanie zachowań, dzięki którym potem możemy szukać odpowiedniego domku dla danego zwierzaka. To również odbieranie telefonów, nagrywanie wizyt przedadopcyjnych, transportów i kontakt po adopcji z domkami.


- Od kiedy więc działacie i ile zwierząt miałyście pod swoją opieką?
- Mamy stronę na Facebook'u. Pomysł na jej stworzenie przyszedł 2 lata temu, podczas tych wszystkich niesamowitych historii, z jakimi miałam styczność. Chciałam podzielić się z innymi ludźmi przeżyciami i sytuacjami jakie mają miejsce i mieć niesamowity zbiór wspomnień, do których będę wracać, jak do albumu. Od tego czasu mieliśmy u siebie ok. 100 zwierząt - głównie kotów, ale zdarzały się też psy, króliki, koszatniczki. Trudno jest mi jednak określić od kiedy tak naprawdę pomagamy. Myślę, że od zawsze...


- Czy warto prowadzić DT?
Oczywiście, że warto! Naszym obowiązkiem jest pomoc potrzebującym i bezdomnym zwierzętom, w końcu to my - ludzie doprowadziliśmy do tak ciężkiej sytuacji, w jakiej znalazły się zwierzęta. Jesteśmy za to odpowiedzialni. Obowiązkiem każdego z nas jest sterylizacja i kastracja psów oraz kotów, także tych wolno żyjących. Zwierzęta są zdane na nas, to my je udomowiliśmy i to my doprowadziliśmy do tego, że schroniska są przepełnione, domy tymczasowe pękają w szwach i jest tyle porzucanych i krzywdzonych psów czy kotów błąkających się po ulicach.

Kary za zaniedbywanie i znęcanie oraz porzucanie zwierząt powinny być zdecydowanie wyższe. Myślę, że każdy z nas powinien poczuwać się do obowiązku niesienia pomocy, a czasem potrzeba naprawdę niewiele, by zwierzę za chwilę cieszyło się swoim domem. Każdy zwierzak niesie ze sobą swoją historię, coś wyjątkowego. One wszystkie są niesamowicie wdzięczne za okazaną im dobroć.

Przykro mi, gdy widzę ludzi, którzy mają wielkie domy, jak również niemałe fundusze, ale nie obchodzi ich błąkający się po ich ogródku chory, starszy kot, czy pies z kulejącą łapą leżący na chodniku… Dokąd świat zmierza, taka refleksja powinna nam towarzyszyć, w końcu to żywe, czujące istoty - to przykry widok, jeśli się nie obudzimy i czegoś z tym sami nie zrobimy sytuacja będzie się nawarstwiać. POMAGAJMY, nie bądźmy nieczuli nie pozwólmy, by nasze serca były skute lodem na krzywdę tych najbardziej potrzebujących, czy to ludzi, czy zwierząt...

Powiązane galerie zdjęć:


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: denver Treść komentarza: ...... członkowie i przedstawiciele Uniwersytetu Trzeciego Wieku, Związku Niewidomych, Stowarzyszenia Turystyki Pieszej i Rowerowej „STRiP Na szlaku”, Rady Seniorów, Ośrodka Wsparcia Seniora, Związku Emerytów i Rencistów, Aktywny Senior, Związku Kombatantów RP oraz zespołu ludowego „Sławnianie”. Do której z wymienionych wyżej organizacji należysz? Data dodania komentarza: 29.10.2026, 12:15 Źródło komentarza: Sławno: Ponad 250 seniorów świętowało Miejski Dzień Seniora Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: W ,,Przystanku Kultura,, zabawa dla wybranych!!!! ,tak sie robi pod wybory,głosy zapewnione.!!!!??? Wciąż Ci sami, ci sami seniorzy!!! Dlaczego??? Data dodania komentarza: 26.10.2026, 08:28 Źródło komentarza: Sławno: Ponad 250 seniorów świętowało Miejski Dzień Seniora Autor komentarza: Tutejszy Treść komentarza: Wszystko pięknie,ślicznie. Data rozpoczęcia jest znana a daty zakończenia poszczególnych etapów? To ile trwa remont ul Rapackiego to jakiś kabaret. To samo w Słupsku z wiaduktem,nikt nie przycisnął prezydentowej żeby pokazała na "kwicie" na ile czasu przewidziany jest remont i teraz TORPOL leci w ch..... . Przypominam,że firmie Strabag płacą podatnicy ze Sławna a nie burmistrz,firma Stabag wygrała przetarg w mieście które leży w klimacie umiarkowanym i zima to nie jest anomalia jak to określił TORPOL 🤣🤣🤣. Prośba do Szanownej Redakcji o zajęcie się tematem harmonogramu przebudowy. Data dodania komentarza: 8.10.2026, 05:44 Źródło komentarza: Przebudowa pl. Wyszyńskiego w Sławnie od 12 października. Rusza I etap robót i zmienia się organizacja ruchu Autor komentarza: Waldemar Jabłoński Treść komentarza: Jubileusz 570-lecia Wszędzienia: Święto Historii, Tradycji i Wspólnoty Mieszkańcy, rodacy oraz przyjaciele miejscowości Wszędzień (Wszędzin) w gminie Postomino świętowali wyjątkowy jubileusz – 570-lecie istnienia wsi. To niezwykłe święto stało się doskonałą okazją do wspomnień, wzruszeń oraz wyrażenia dumy z bogatej historii i tożsamości tej wyjątkowej pomorskiej wsi i ziemi. Z okazji tak pięknego jubileuszu składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim byłym i obecnym mieszkańcom Wszędzienia. Dziękuję Wam za budowanie tej społeczności, za serce włożone w rozwój miejscowości oraz za przekazywanie lokalnych tradycji z pokolenia na pokolenie. Życzę Wam zdrowia, wszelkiej pomyślności w życiu osobistym, niesłabnącej dumy ze swoich korzeni oraz kolejnych lat wspaniałego rozwoju w atmosferze wzajemnego szacunku i sąsiedzkiej życzliwości. Niech Wszędzień zawsze będzie dla Was bezpiecznym i dumnym domem. Szczególne słowa uznania i wdzięczności kieruję do Pani Sołtys, Marysi Lech-Szajner. To Marysiu Twoje zaangażowanie, energia oraz wielkie serce włożone w organizację tego jubileuszu zasługują na najwyższy szacunek. Dziękujemy za codzienne reprezentowanie interesów mieszkańców, dbałość o estetykę i integrację wsi oraz za to, że dzięki Twojej pracy Wszędzień tętni życiem, a obchody 570-lecia na długo pozostaną w naszej pamięci. Obchody 570-lecia Wszędzienia przyciągnęły liczne grono mieszkańców, dawnych sąsiadów, mieszkańców sąsiednich wiosek Naćmierza, Korlina, Jarosławca a nawet z Sławna, Ustki, Jasła i wielu, wielu innych bliższych i dalszym miejscowości oraz zaproszonych gości. Wydarzenie upłynęło w niezwykle ciepłej, rodzinnej atmosferze. Program imprezy obfitował w atrakcje przypominające bogatą historię miejscowości, a wspólna biesiada była okazją do odnowienia dawnych znajomości i snucia opowieści o przeszłości. Niezwykle wzruszającym momentem uroczystości było wręczenie okolicznościowych dyplomów - grawertonów. Stanowiły one podziękowanie za ponad 80 lat życia, pracy i nieprzerwanej obecności we Wszędzieniu dla najstarszych rodów i rodzin, które osiedliły się tutaj tuż po wojnie. Wśród uhonorowanych znaleźli się przedstawiciele rodzin Kołodziejskich, Bartników, Jabłońskich, Jarząbkowskich, Gibaszków, Gadosiów, Wiśniewskich, Kaczorków, Grzelaków, Piasecznych, Lechów i wielu, wielu innych, których losy są nierozerwalnie związane z historią miejscowości. W ten sposób uhonorowano rodziny, które mieszkają we Wszędzieniu nieprzerwanie od 80 lat. To właśnie te rody stanowią żywą kronikę wsi, a ich powojenne losy i ciężka praca ukształtowały współczesne oblicze naszej małej ojczyzny. Ogromne emocje wzbudziła wystawa dawnych zdjęć i dokumentów. Prawdziwym hitem spotkania okazały się moje wielkoformatowe reprodukcje fotografii grupowych z drugiej połowy lat 50-tych, ówczesnego „nadwornego” fotografa naszej miejscowości Pana Stasiaka, mieszkającego w pobliskiej Wszędzińskiej Koloni – przysiółka (osady) Chełmna Słowieńskiego (obecnie już jako tylko dawne uroczysko). Powiększone zdjęcia przedstawiające ówczesnych „dzieciaków”, młodzież oraz starszych mieszkańców Wszędzienia przyciągnęły tłumy, wywołując mnóstwo wzruszeń, uśmiechów oraz wspólnego odgadywania twarzy sprzed lat. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego pięknego święta, oraz gościom za tak liczne przybycie. Wiwat Wszędzień! Pozdrawiam Waldemar Jabłoński ze Sławna. Data dodania komentarza: 27.09.2026, 10:38 Źródło komentarza: Wszędzień Świętowali 570 lat istnienia Autor komentarza: Maja Treść komentarza: Taka piękna kobieta młoda,szukajcie jej,może ten mąż jest winien? Przecież nie rozpłynela sie w powietrzu!! Data dodania komentarza: 24.09.2026, 20:47 Źródło komentarza: Darłówko: Kolejna konferencja Rutkowskiego w sprawie zaginionej Emilii Koprowskiej Autor komentarza: Kinga Treść komentarza: Szkoda tej kobiety,ale sama die prosiła kłopotów z tego co widzimy najwyraźniej,porostu coś z nią jest nie tak,zostawiła dziecki to już duży minus,dla mnie jako natki, zależy rodziny i to bardzo ,jeden bóg tylko woe co z nią sie stało!!!! Data dodania komentarza: 23.09.2026, 17:43 Źródło komentarza: Plecak i klucze Emilii Koprowskiej odnalezione pod Darłowem.
Reklama
Reklama