Jest emerytowanym mechanizatorem rolnictwa. Jednak dorobił się, prowadząc hurtownię chemiczną.
Paweł ma za sobą „fajne, szybkie małżeństwo” pełne dyskotek, koncertów i miłości. Jednak po 38 latach coś się wypaliło. Żona była nerwowa, a on niestety lubił prawić komplementy kobietom. Mężczyzna uwielbia tańczyć i wie, jak podrywać, ma powodzenie u kobiet.
Paweł podkreśla, że „rozdaje serce, jedzenie i pomoc”. Był sponsorem biegaczy i wspierał lokalne inicjatyw. Nie potrafi przejść obojętnie obok biednych, słabszych, starszych i osób z uzależnieniami. Jest również państwowym inspektorem ds. nadzoru nad zwierzętami. Prowadził liczne interwencje oraz zbiórki jedzenia dla zwierząt z ubogich terenów i wsi.
- Mieszkam z moimi dwoma przyjaciółmi: kotką i kocurem – zaznacza Paweł.
Jest lokalnym społecznikiem - spełnia się jako Prezes Związku Kombatantów i Inwalidów Wojennych oraz prowadzi klub morsów, w którym pełni rolę Neptuna.
- Sporty wodne i morsowanie to jest moja pasja. Zimna woda to energia i endorfiny. Chciałbym, żeby moja partnerka też podzielała te pasje. – zaznacza mężczyzna.







Napisz komentarz
Komentarze