Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 2 maja 2025 14:49
Przeczytaj!
Reklama

Uważaj! Co tydzień w Internecie pojawia się 60 nowych kłamstw

Uważaj! Co tydzień w Internecie pojawia się 60 nowych kłamstw
Podziel się
Oceń

Grupa została powołana w 2015 r. przez Radę Europejską, gdy w europejskim Internecie zauważono olbrzymią ilość fałszywych informacji związanych z Rosyjską inwazją na Krym. East StratCom najpierw stara się rozpoznać dezinformację, weryfikuje fakty, a następnie informuje media o kłamstwach. Od 2018 r. współpracuje również z platformami społecznościowymi dzięki czemu jest na bieżąco informowana o zamykanych kontach, za którymi mogą stać tzw. fabryki troli czy booty. Rozpoznano już ponad 6 tys. przykładów dezinformacji, a co tydzień do sieci trafia blisko 60 nowych kłamstw. Te najbardziej znane przypadki dotyczyły sytuacji na Ukrainie, zestrzelenia Boeinga 777 nad wschodnią Ukrainą, czy otrucia rosyjskiego oficera wywiadu Siergieja Skripala.

 

Elita” kontra „zwykli ludzie”

Stosowana przez Rosję dezinformacja jest nastawiona na tworzenie konfliktu, podważanie przekonań oraz wiedzy odbiorcy. Kłamstwa są wpisywane w tzw. osie sporu, dzięki czemu skuteczniej manipulują. Świat przedstawiany jest w uproszczeniu, a winą za całe zło obarczane są „elity”. Tak tworzony jest konflikt pomiędzy „bogatymi”, a zwykłymi ludźmi. Celem dezinformacji jest również budowanie zagrożenia dla wyznawanych przez nas wartości. W takiej sytuacji często to sama Rosja jest przedstawiana jako obrońca wartości i zbawca już „zdemoralizowanego” świata zachodniego. Dezinformacja często podważa suwerenność Unii Europejskiej oraz jej krajów członkowskich, które mają być okupowane przez USA. Powszechnie głoszony jest bliski upadek Unii, a także tzw. hahaganda, czyli wyśmiewanie demokracji jako systemu gdzie obywatele są wykorzystywani przez władzę. Tego typu informacje zalewają internet są rozpowszechniane na wszelki możliwy sposób. Skutecznie, bo tylko w latach 2017-18 prorosyjskie kanały na serwisie Youtube.com mogły zarobić z reklam ok. 6 mln euro.

 

Dezinformacja to proces

Dezinformacja nie polega na pojedynczym kłamstwie w jednej, konkretnej sprawie. Jak wyjaśnia Bildziukiewicz - jest to proces, który składa się z wielu tematów, trwa długo. Oczywiście większa intensywność następuje przed wyborami, np. tymi europejskimi, właśnie wtedy mieliśmy większą ilość ataków, ale to nie było nic nowego. Głównym celem jest osłabienie Zachodu i jego instytucji. Docelowo chodzi o niegłosowanie, zrobienie zamętu.


Wśród często stosowanych technik jest podgrzewanie konfliktu po obu stronach sporu. Badania East StratCom wskazują, że miało to miejsce np. w Wielkiej Brytanii przed referendum dotyczącym „Brexitu”, gdy emocje rozgrzewały m.in boty czyli konta oparte na sztucznej inteligencji. Celem dezinformacji było w tym przypadku doprowadzenie użytkownika Internetu bo zakłopotania, tak by nie wiedział, co myśleć. Częstym tego skutkiem jest bierność wyborcza. To zagrożenie dla demokracji ale również wzmocnienie kandydatów sympatyzujących z Rosją. Również podczas ostatniej kampanii prezydenckiej we Francji obiektem wielu ataków był Emmanuel Macron. Dla uwiarygodnienia ataków wykorzystywano nawet dane skradzione z jego kont przez hakerów. Propaganda początkowo przynosiła pożądane efekty, ale podawana przez media nieprawda były stosunkowo szybko prostowane przez samych dziennikarzy. - Prorosyjskie media uwielbiają teorie spiskowe. W dobie mediów społecznościowych, każdy z nas publikuje informacje i jest swego rodzaju dziennikarzem, nie możemy wszystkim ufać. – przekonuje Bildziukiewicz.

 

Nie jesteśmy bezbronni

Badania wskazują, że aż 80% internautów nie weryfikuje przeczytanych informacji. A jest to podstawa, by przeciwstawić się propagandzie. Najlepsze efekty w walce z dezinformacją może przynieść edukacja i wzmacnianie rzetelnego dziennikarstwa. Na początku września na specjalnych warsztatach rozpoznawania propagandy uczyło się 50 reprezentantów Młodzieżowej Rady Województwa Zachodniopomorskiego. Jest szansa, że już niedługo staną się one powszechne w całej Europie.

 

- Edukowanie młodzieży, współpraca ze stowarzyszeniami oraz organizacjami, które wykrywają dezinformacje, wspieranie rzetelnych mediów, to wszystko kluczowe działania, które jako Regiony możemy robić. Dzięki temu, że mamy Sekretariat ds. Młodzieży możemy pokazywać młodym obywatelom, jakie zagrożenia na nich czyhają w wirtualnym świecie. Nie chcemy by nas i nasze dzieci poddawano manipulacjom.– powiedział marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.

 

Olgierd Geblewicz to autor opinii przyjętej w tym roku przez Europejski Komitet Regionów, w której apelował o wsparcie środkami Unijnymi m.in. edukacji obywateli, organizacji pozarządowych i mediów lokalnych. W jego ocenie, bez działań Europa nie poradzi sobie w walce z dezinformacją. W tym kierunku idą też prace Komisji Obywatelstwa, Sprawowania Rządów, Spraw Instytucjonalnych i Zewnętrznych (CIVEX) Komitetu Regionów, która już po raz drugi odwiedziła Pomorze Zachodnie.

Biuro Prasowe

Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego

70-540 Szczecin, ul. Korsarzy 34
tel. +48 91 48 07 249; faks +48 91 48 93 987

e-mail: [email protected]
www.wzp.pl

www.facebook.com/PomZachodnie




Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Pomotor.Treść komentarza: Prawda jest taka, że na wsi toleruje się pijaństwo i wsiadanie po pijaku za kierownicę. Pora z tym skończyć raz na zawsze.Data dodania komentarza: 30.04.2025, 15:51Źródło komentarza: Pijany, bez tablic jechał na "Ciapku"Autor komentarza: MociumPanTreść komentarza: Powinni podawać pełne dane i mam nadzieję, że tak postanowi sąd.Data dodania komentarza: 30.04.2025, 15:48Źródło komentarza: Pijany, bez tablic jechał na "Ciapku"Autor komentarza: Gmyz C.Treść komentarza: Zdjęcia i dane drogowych zabójców powinny być publikowane, żeby móc ich na drogach bezpiecznie omijać. Pijaków drogowych powinno się piętnować i ich zdjęcia wieszać w miejscach publicznych.Data dodania komentarza: 30.04.2025, 15:45Źródło komentarza: Pijany, bez tablic jechał na "Ciapku"Autor komentarza: MociumPanTreść komentarza: Mam nadzieję, że sąd zasądzi podanie wyroku i danych skazanego do publicznej wiadomości. Takie zachowania trzeba piętnować! Piłeś, nie jedź, a jak chcesz ryzykować czyjeś życie to licz się z tym, że o twoim kretyńskim zachowaniu dowiedzą się wszyscy: twoi sąsiedzi, rodzina i dzieci. Niektórym wciąż się wydaje, że rolnik to święta krowa, której wolno wszystko bo na drogę palić opony wyjdzie. W końcu żywią i bronią, czy piją i jeżdżą? Za ich składki, dopłaty też powinien się ktoś w końcu zabrać, bo niektórym się już w tyłku poprzewracało. Nie podoba ci się tanie zboże z Ukrainy, to weź się za inną robotę i przestań chrzanić, że bez ciebie naród z głodu wymrze.Data dodania komentarza: 30.04.2025, 15:41Źródło komentarza: Pijany, bez tablic jechał na "Ciapku" O Autor komentarza: Mieczysław Siwiec, Obserwator LokalnyTreść komentarza: Arek, Rodo, Stopbeprawiu – z IP wynika, że wszystkie te komentarze wyszły z jednego komputera. Anonimowe wypisywanie bzdur pozwala ukryć braki intelektualne (czytaj: głupotę). Osobiście uważam, że policja robi za mało, a nawet kryje przestępców. W każdym policyjnym komunikacie powinno być imię i nazwisko osoby, która popełniła przestępstwo (występek). Że facetowi będzie wstyd? A nie będzie wstydu, gdy ten pijany doprowadzi do wypadku, gdzie ofiarą może być np. małe dziecko broniącego go komentatora? Że nie będzie miał życia na wsi! To nic wobec tego, że ktoś przeżyje, bo nie spotka się z nim na drodze! Każdy, kto jeździ pod wpływem lub komu zabrano prawo jazdy powinien być identyfikowany z imienia i nazwiska! Ludzie powinni wiedzieć i ewentualnie reagować, gdy pijak (ćpun) wsiądzie za kierownicę... Mieczysław Siwiec Obserwator LokalnyData dodania komentarza: 30.04.2025, 13:44Źródło komentarza: Pijany, bez tablic jechał na "Ciapku"Autor komentarza: Zdenerwowany właścicielTreść komentarza: Kto pozwolił na udostępnianie zdjęć mojej posiadłości!!Data dodania komentarza: 30.04.2025, 08:43Źródło komentarza: Pijany, bez tablic jechał na "Ciapku"
Reklama
Reklama